sobota, 6 września 2014

Z nowym rokiem...


Rok nie rozpoczyna się dla mnie w styczniu, jak dla większości ludzi, ale właśnie we wrześniu :) To wtedy zmieniam kalendarz :) 

Aby jednak nadchodzące pracowite miesiące bardziej umilić, kalendarz ten zyskuje nowe "ubranko" - tym razem wybrałam pomarańczową aidę 14, a wzór skompilowałam z dwóch innych i zmodyfikowałam (w oryginale kredki były równej długości). 

Niestety, zdjęcia robione przy lampce i z lampą, więc różnią się nieco od oryginału...






Przy okazji pokażę inne moje okładki na Kalendarz Nauczyciela:













59 komentarzy:

  1. Przyznam, że nie chcę, aby praca miała aż taiek znaczenie i dlatego kalendarza dalej nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie mimo wszystko ma, chociaż staram się to znaczenie ograniczyć... jednak to już 20 lat...

      Usuń
  2. Urokliwe te okładki. Śliczne te kwiatuszki w kwadracikach :-)
    Jak wspomniałaś rok szkolny się zaczął, czas pracy......mam jednak nadzieję ,że na robótkowanie czasu nie braknie :-)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś nauczycielem? O rety, nie wiedziałam, a okładki sa boskie. najładniejsza jest ta z kredkami, choć pozostałe wcale nie odbiegają urodą.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że to każdy wie ;)
      Dziękuję :)

      Usuń
    2. że Ania jest nauczycielem i kocha koty to chyba wiedzą wszyscy ;)

      Usuń
    3. Języka polskiego od lat dwudziestu :) A oprócz tego w 2004 roku ukończyłam studia podyplomowe z informatyki i czasami dostaję parę godzin zajęć komputerowych w celu uzupełnienia etatu (w tym roku mam np. jedną taką godzinkę w IV SP).

      Usuń
  4. Aniu, widziałam już wcześniejsze okładki i bardzo mi się podobały. Ale ta z tego roku szkolnego szczególnie przypadła mi do gustu. Może dlatego, że kredki są na porządku dziennym w mojej pracy:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne! I chociaż lubię kwiaty, najbardziej podobają mi się okładki z kredkami i owieczką/barankiem.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja akurat za kwiatami w haftach nie przepadam, a z baranka jestem najmniej zadowolona, bo kanwa była wyjątkowo wiotka i haft nie wygląda zbyt estetycznie... a tym bardziej po roku codziennego użytkowania...

      Usuń
  6. Bardzo przyjemne te okładki. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj Aniu!
    Masz zacięcie i talent do haftowania. Podziwiam.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  8. __________(¯`:´¯)
    ______ (¯ `·.|/.·´¯)
    _____ €(¯ `·.(۰۪۪۫۫●۰).·´¯)€€
    _____€€ (_.·´/|`·._)€€€€€
    ____€€€€€ (_.:._)€€€€€€€€
    __€€€€€€_||_€€(¯`:´¯)€€€€€
    __€€€€€__||_(¯ `·.|/.·´¯)€€€
    ___€€€___|(¯ `·.(۰۪۪۫۫●۰).·´¯)€€
    ____€€___||.€(_.·´/|`·._)€€
    _____€___||€€.(_.:._)_€€ ****
    _( ____¤ۣۜ๘¤ّۣۜ_____/)___/)__¤ۣۜ๘¤ّۣۜ
    ¤ۣۜ๘¤ّۣۜ¯¯¯¯¯(/¯¯¯)¯¯¯¯¯¤ۣۜ๘¤ّۣۜª“˜¨“¨˜

    ŻYCZĘ MIŁEGO I SPOKOJNEGO WEEKENDU. POZDRAWIAM:):):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne... Też, jak byłam w szkole, rok zaczynał siię od wrzesnia. Potem od października. Teraz już jednak od stycznia... Choc tak naparwdę mógłby zaczynać się od moich urrodzin na przykład. Hm.... Szkoda, ze nie robią kalendarzy od maja;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie całe życie od września :) Ale od urodzin to chyba bym nie chciała - końcówka listopada jest zawsze ciemna i ponura...

      Usuń
  10. Świetne okładki. Mnie najbardziej do gustu przypadła ta z owieczka. Choć też pracuję w oświacie to jednak kalendarze mam na rok kalendarzowy - jakoś odkąd pracuję w bursie wolę takie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jednak inny tok pracy niż w bursie, więc rok zaczyna się we wrześniu :)
      A owieczka akurat podoba mi się najmniej, a jesteś już drugą osobą, która o niej wspomina... :)

      Usuń
  11. Aneczko te okładeczki są wyjątkowe, co jedna to ładniejsza.
    Zmotywowana Twoimi słowami /na piśmie/ nie odpuściłam, i po długich godzinach poszukiwań , udało mi się wrócić z komentowaniem na Wasze blogi. Co to było i gdzie, opiszę w następnym moim poście na swoim blogu.
    Dziękuję bardzo za "kopa", bo mi się należał, a Twoje słowa, chociaż raniły, stały się owocne w poszukiwaniu przyczyn mojego blogowego milczenia. Jeszcze raz dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ze mnie już taki wredny człowiek jest i nic na to nie poradzę :) Można mnie albo kochać, albo nienawidzić :) A skoro dały kopa, to skutek był! I tak się należy!
      Cieszę się, że wróciłaś :)

      Usuń
    2. To znaczy, że mamy podobne charaktery, bo ja, co w myślach, to na języku. Dziękuję za tego kopa.

      Usuń
  12. Mój rok też się zaczyna we wrześniu, ale o takich pięknych okładkach na kalendarz nigdy nie pomyślałam. Muszę to nadrobić. Śliczne.Gratuluję pomysłu.:}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie nadrabiaj! U mnie pierwsza powstała już w LO - na zeszyt do polskiego, później wykorzystałam ją na kalendarz i zaczęłam wyszywać następne...

      Usuń
  13. Śliczne te Twoje okładki.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Z taką okładką to na pewno przyjemnie zaczyna się rok :))
    Zauroczyła mnie ta z owieczką, a jeszcze taki słodki piórniczek. Oby udało się znaleźć czas na robótki czego Tobie i sobie życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I znowu zwolenniczka owieczki! :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  15. Zmieniłaś kolorystykę podkladu na bardziej jesienną czy mi komp wariuje? Całkiem ładna kolekcja okładek ale po co nowe skoro stare dobre?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zamierzam zmieniać kolorystykę 4 razy w roku, dopasowując do pory - wiem, że kalendarzowa jesień jeszcze nie nadeszła, ale ogród już zmienia barwy... więc i mój blog to zrobił :)
      Stare są sfatygowane po rocznych okresach użytkowania, a nowy rok trzeba rozpoczynać z czymś nowym... kiedyś jeszcze kupowałam nową filiżankę lub kubek do kawy :)

      Usuń
  16. Świetne okładki!! Ta z owieczką skradła moje serce !!! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I znowu owieczka! :) :) :) Dziękuję :)

      Usuń
  17. Muszę przyznać, ze bardzo pomysłowe te twoje okładki.Najbardziej podoba mi się... OWIECZKA ;)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystkie są śliczne ale też zauroczyła mnie owieczka:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oryginalnie...fajnie że umilasz sobie w ten sposób trudy bycia nauczycielem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aneczko- toz to cała przepiekna kolekcja! domyslam sie, ze co roku inny ;-) bomba!

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspaniałe okładki :) Mi podobają się bardzo kredki a na drugim miejscu...OWIECZKA ! Życzę ci stoickiego spokoju i wiele cierpliwości w pracy.A najbardziej to tego abyś miała czas na wszelką twórczość :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Najgorzej będzie z tym czasem ;)
      Owieczka... znowu owieczka :P

      Usuń
  22. Fajnie, że co roku robisz nową okładkę, powinnaś jeszcze pod obrazkiem lub gdzieś obok wyszywać rok szkolny... no chyba że pamiętasz który z którego roku był... mnie najbardziej podoba się ta z barankiem i barankowym piórnikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry pomysł! Zastosuję od następnego roku! Nie pamiętam dokładnie roku, ale mniej więcej kolejność :)

      Usuń
  23. Fajne okładki!
    Najbardziej podoba mi się ta z kredkami i owieczką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... owieczka prowadzi w rankingu :P

      Usuń
  24. Okładkę z kredkami podziwiałam już na facebooku, bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajna okładka, świetny pomysł, aby zróżnicować wysokość kredek!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje słowa :)