środa, 18 lutego 2015

ELF HALDIR (LotR) - 12




Przez zupełny przypadek w styczniu nie pojawił się post pokazujący postępy w haftowaniu elfa :) Dziś nadrabiam zaległości. Jest to praca, którą wyjątkowo wyszywam na bieżąco, mogę więc po 1,5 miesiąca pochwalić się ukończeniem czwartej strony A4 i przejściem do drugiej kolumny wzoru :)




Bardzo mnie to cieszy :)

A - co najważniejsze - zdjęcia pokazują mi, że COŚ już naprawdę na tym hafcie widać! Z bliska, przy wyszywaniu, dostrzegam tylko pojedyncze krzyżyki, a w zasadzie wielką ciemną płaszczyznę... Gdy widzę konkretne efekty, mam większą motywację do systematycznej pracy i szybszego ukończenia haftu :)






I jeszcze porównanie stanu z 27 grudnia z bieżącym - tutaj przyrost widoczny jest najbardziej :)




Na następną prezentację elfa zapraszam w marcu - tym razem chyba o nim nie zapomnę ;)

53 komentarze:

  1. Bardzo piekna praca, a pracy tyle przy elfie, ze podziwiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. By coś takiego wyhaftować trzeba mieć niezwykły talent i anielską wprost cierpliwość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie coś mi tego elfa mało było:) Ale najwazniejsze, że o haftowaniu go nie zapomniałaś i widać już sporo:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo przybyło i już widać włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powolutku, małymi kroczkami, ale zawsze do przodu. Będzie super po wyszyciu, już co nie co widać.Powodzenia w systematyczności.)

    OdpowiedzUsuń
  6. rzeczywiście coś widać (włosy).Może nawet w tym roku duda Ci się skończyć.Sama przerabiałaś wzór czy zleciłaś ?i w jakim programie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama. Kupiłam sobie program HaftiX.

      Usuń
  7. Długa jeszcze droga przed tobą, ale najważniejsze, że już coś widać. Mnie też to motywuje.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo już masz :) Kosmyki włosów już widać, a u mnie ciągle różowo beżowa plama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam, aż znowu zaczniesz wyszywać swojego elfa!

      Usuń
    2. Troszkę xxx przybyło u Legolasa i niedługo pokażę te nikłe postępy :) ale to drobiazg w porównaniu z Twoimi :)

      Usuń
  9. Hmm, ja nie tylko kosmyk włosów widzę, ale i ucho ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. To rzeczywiście dziwne, że zapomniałaś :-) tym bardziej, że regularnie go haftujesz!
    Najważniejsze, że postęp jest widoczny :-) cieszę się :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały postęp :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. A na przykład nie mogłabyś sie skupić tak, aby nietką dziennie wyszła strona miesięcznie? Przyrost widać, ale żeby coś było widać na obrazku to bym nie napisała, do ucha jeszcze kawałek.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam widzę, a to najważniejsze (większość też zresztą widzi). Nie mogłabym, bo nie chcę. Mam swoje zasady w wyszywaniu i je skrupulatnie realizuję.

      Usuń
  13. podziwiam bo to bardzo żmudne musi być tak samymi ciemnymi kolorami wyszywać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie ciemnymi wyszywa się tak samo, jak innymi :)

      Usuń
  14. O jaki postęp...ale to chyba robótka dla cierpliwych bardzo....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację... ale mnie to wycisza :)

      Usuń
  15. Widać spore postępy w pracy a to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Benedyktyńska praca! Od początku podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Postępy są widoczne :) są włosy i ucho :)
    Czy nie mylisz się w kolorach? ze zdjęcia wydaje się jakby kolory były bardzo podobne do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są ogromnie podobne. Tam, gdzie jest czarna plama są naprawdę trzy kolory :) Nie mylę się, ponieważ zawsze stosuję wzór z symbolami, który zamalowuję zakreślaczem :)

      Usuń
  18. Oj widać duże postępy, widać :).

    A i obrazek nie jest jedną wielką plamą tylko widać już zarysy :).

    To teraz czekam na marcowy efekt :).

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj postęp bardzo widoczny !
    Powodzenia !!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje słowa :)