piątek, 13 lutego 2015

Styczniowe wspomnienia... i mój przepis na PL :)




Pora na podsumowanie stycznia :)







































Pytacie mnie czasami (tu i na FB), w jaki sposób robię swój Project Life


Wbrew pozorom nie zabiera on dużo czasu, ale wymaga nieco systematyczności i dobrej organizacji.


Na każdy tydzień zakładam sobie kopertę oraz odpowiedni folder w komputerze. Jedno i drugie zostaje podpisane odpowiednimi datami. Do koperty wkładam różne świstki z tygodnia (np. rachunki ze sklepu, kartkę z parkometru, obrazek z kolędy  itp.), do folderu w komputerze - odpowiednie zdjęcia. Na kopercie piszę coś o każdym dniu. Jeżeli nie uda mi się to na bieżąco - nie ma tragedii, ponieważ dość skrupulatnie dokumentuję czynności każdego dnia w kalendarzu google. Potem po miesiącu drukuję zdjęcia (z szablonu mam 9 zdjęć na tydzień). Cały miesiąc to potem 2-3 godziny pracy + sfotografowanie i obróbka zdjęć. 

Projekt Life robię w specjalnych koszulkach (TUTAJ przykładowe) w rozmiarze 30x30 cm, używam zestawów karteczek (TUTAJ przykładowe) albo docinam papier scrapowy. 


31 komentarzy:

  1. Czyli rok 2015 to dalsza kontynuacja projektu...super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście. Tym bardziej, że to jest już trzeci rok tego projektu :)

      Usuń
  2. To jest cos fantastycznego, nigdy nie widziałam czegos podobnego, a jest niezwykle interesujące, no a po jakims czasie będzie wspaniale sobie przypomniec różne monmenty z życia. Jak dla mnie pomysł roku!!! Gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Project Life jest popularny od dawna, sama robię go już trzeci rok, dla mnie to nic odkrywczego :)

      Usuń
  3. U mnie najwiekszym problemem jest drukowanie zdjec. Musi sie nazbierac wiecej, zeby byl sens do fotografa leciec... ;/ i potem zamiast strony tygodniowo robi sie 5 albo 6...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie latam do fotografa - drukuję je sobie na papierze fotograficznym na domowej drukarce :) Szkoda mi czasu i pieniędzy na fotografa :)

      Usuń
  4. Aniu, podziwiam Twoją systematyczność. Jesteś współczesnym Gallem Anonimem, albo Wincentym Kadłubkiem :) Będzie piękna pamiątka. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie dokumentujesz swoje życie, z którego wnioskuję ( i to nie jest wyrzut), że masz dużo czasu dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia, że od brudnej podłogi świat się nie zawali :P Po prostu tak sobie ustalam priorytety, aby mieć jak najwięcej czasu dla siebie :) Nie gotuję,nie prasuję, Marcin myje naczynia i czasem sprząta :) W sobotę wolimy jechać fotografować wiatraki niż latać ze ścierą :) I dlatego jesteśmy szczęśliwi :)

      Usuń
  6. a jednak mnie się wydaje, że to bardzo dużo pracy :), podziwiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem pewna, że to dużo pracy :)

      Usuń
    2. To naprawdę tylko kwestia organizacji :)

      Usuń
  7. mi się bardzo podoba Twój projekt pamiętnikowania... pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  8. ...u Ciebie zawsze duuużo się dzieje! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyli już wiemy, że karteczki zrobione ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiemy też, że oglądasz moje zdjęcia bardzo wnikliwie ;)

      Usuń
  10. Podziwiam Twoją systematyczność :)) Wyszło super!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomysł projektu i jego realizacja po prostu super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. chciałabym się zmobilizować do prowadzenia takiego projektu.fajnie Ci to wyszło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmobilizuj się, bo cudownie się potem ogląda te kartki po roku! Dziękuję :)

      Usuń
  13. Bardzo mi się podoba to dokumentowanie życia. Dopatrzyłam się jednak haftu, którego chyba nie prezentowałaś jeszcze na blogu? Fajny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Notek na blog mam zaplanowanych około 30 do przodu, więc często zdarzy się coś, czego jeszcze nie było ;)

      Usuń
  14. Ciekawy sposób na prowadzenie pamiętnika.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje słowa :)