czwartek, 19 lutego 2015

TUSAL 2015/2


Zapraszam na drugi TUSAL-owy post w tym roku :)




Słoik ma 2,5 litra, przez 1,5 miesiąca zapełniłam go w połowie... za dwa-trzy miesiące zacznę upychać... a za rok będę chyba musiała zaplanować wyrzucanie nitek do beczki od kiszenia... już nie ogórków, ale kapusty! :P





Przypominam też, że dziś o północy mija termin wysyłania do mnie (ak.anek@wp.pl) zdjęć ozdobionych słoiczków - ich prezentacja i wybór najpiękniejszego nastąpi w połowie grudnia :)

A na koniec - kilka zimowych zdjęć :)









30 komentarzy:

  1. Aniu,beczką mnie rozbawiłaś.. :D Czekam na prezentację ozdobionych słoików ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, ten słoiczek zapełnia się z prędkością światła. Widać, że wrzucasz doń nie tylko niteczki, ale i inne pozostałości, więc nie dziwota, że na koniec roku będzie potrzebna beczka by je tam przełożyć. A może od razu pomyśl o kontenerze lub kompostowniku.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ideą zabawy jest właśnie wrzucanie wszystkich pozostałości robótkowych.

      Usuń
  3. mnie denerwuje już jak jest w połowie pełny słoik i wtedy wyrzucam resztki,aż tak skrupulatnie chyba bym nie zbierała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię taką skrupulatność :)

      Usuń
  4. W słoiczku przybywa :)
    Taką zimę lubię, ale tylko wtedy, gdy nie muszę z domu wychodzić

    OdpowiedzUsuń
  5. Beczka, mówisz ;) Zdjęcie z kocimi śladami jest the best :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taka zima jest piękna.... Ale za oknem kiedy w domu ciepło i nosa za próg wychylać nie trzeba :)
    Co do niteczek to u mnie w tym miesiącu dużo ich trafiło do kosza na śmieci w pracy, bo udało mi się właśnie w pracy trochę porobótkować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko za oknem i na zdjęciach! :P
      A ja zabieram do domu niteczki odcinane w pracy :) Mam nawet na nie specjalne malutkie pudełeczko :)

      Usuń
  7. To jest aktualny widok?! U mnie deszczowo...:( Na zdjęciu słoik nie wygląda na taki wielki, ale oczywiście wierzę ci na słowo.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są zdjęcia z ubiegłego poniedziałku. Obecnie +6 stopni - ale bez deszczu :)

      Usuń
  8. Ja zimę uwielbiam i to właśnie tę śnieżną, a u mnie to wiosna raczej nadchodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nienawidzę zimy :( Mam problemy z chodzeniem, nie mam butów, trzeba wstawać wcześniej, aby odśnieżyć samochód, ciężko mi się podjeżdża pod górę do pracy... dla mnie mogłaby być wieczna wiosna!

      Usuń
  9. Masz pięknie zaśnieżone okienko! Mam nadzieję, że zdjęcie mojego słoiczka dotarło.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa ta propozycja beczki :)
    A ja wrzucam tylko niteczki, więc chyba słoiczek wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oprócz niteczek wrzucam wszystkie resztki z wyszywania, więc chyba doczekam się tej beczki :P

      Usuń
  11. Rozbawiłaś mnie tą beczką, widzę że w twoim słoiczku to nie odpowiednie słowo raczej słoju :) lądują nie tylko resztki mulnek. Ja muszę się dzielić resztkami z haftowania z moim synulkiem który ma fazę na wyrzucanie sieci do kosza.

    OdpowiedzUsuń
  12. Beczka ;) super pomysł przy takiej prędkości napełniania jak u Ciebie, co prawda mój też nie lepiej wygląda, ale głównie dlatego, że za mały sobie wzięłam :)
    Śnieżna zima fajna, ale tylko przez okno :) a Twoje ośnieżone okno wygląda fantastycznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Duży słoik - nie wiem czy miałabym go czym zapełnić i gdzie postawić! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tylko problem z tym, że nawet on jest za mały na moje zapełnianie :)

      Usuń
  14. Sceneria taka bardziej bożonarodzeniowa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje słowa :)