czwartek, 11 września 2014

W Lewinie i okolicach...


Lewin Kłodzki słynie z efektownego wiaduktu kolejowego oraz legendy Wioletty Villas, która w tej miejscowości mieszkała i zmarła...












Powrót z wycieczki do Kudowy stał się okazją do wykonania kilku zdjęć wiaduktu oraz odwiedzenia zalewu znajdującego się w pobliżu wioski.









"Wiadukt w Lewinie Kłodzkim - wiadukt kolejowy nad doliną Bystrej i drogą krajową nr 8 / drogą międzynarodową E67 w Lewinie Kłodzkim w województwie dolnośląskim.


Jednotorowy wiadukt kolejowy na niezelektryfikowanej trasie linii kolejowej nr 309 z Kłodzka do Kudowy-Zdroju wybudowany przez włoskich inżynierów w latach 1903-1905. Efektowny, wieloprzęsłowy wiadukt wykonany z kamienia ma 27 m wysokości i 120 m długości. Budowla ma bardzo dobre proporcje przęseł i łuków, jest przykładem klasycznej konstrukcji inżynierskiej.



Wiadukt jest odwzorowany w dodatku do gry komputerowej Euro Truck Simulator 2.
Budowla była wielokrotnie wykorzystywana w polskich filmach."

















Przez Lewin Kłodzki płynie górki potok Klikawa - znajduje się tam zalew oraz kompleks rekreacyjny.


29 komentarzy:

  1. No proszę, może warto pojechać, nie pamiętam, żebym tam kiedyś była.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że wszędzie warto pojechać :)

      Usuń
  2. Kolejne ciekawe miejsce nam polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiadukt robi wrażenie, a kamieniczek aż szkoda, że takie piękne nie sa odnawiane:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, na wszystko potrzebne są pieniądze :(

      Usuń
  4. Miejsca nad wodą nie znałam, a bardzo jest fajne. Wiadukt widziałam na własne oczy, robi wrażenie. Natomiast w miasteczku wieje grozą, w moim mniemaniu strach wyjść z auta. Podobne wrażenie miałam w Bystrzycy. Słynnego domu Willas nie widziałam, bo nie wiedziałam gdzie on jest. Zaraz blisko jest ogród japoński i plantacja aronii. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dom Wioletty stoli przy samym wiadukcie, więc pewnie go widziałaś nawet o tym nie wiedząc :)

      A Ogród Japoński i plantacja to z pewnością miejsca warte odwiedzenia - oba prowadzone przez prawdziwych pasjonatów, co można dostrzec na każdym kroku.

      Usuń
    2. Hmm... a ja miałam wrażenie takiej sielskości - słońce, leniwe letnie południe... każdy je obiad lub po obiedzie odpoczywa, więc ludzi mało. Ale może jestem przyzwyczajona, bo z reguły więcej czasu spędzam właśnie w takim otoczeniu... ja raczej boję się wyjść z auta w tłum ludzi we Wrocławiu - gdzie zgiełk, pośpiech, ryzyko kradzieży... nienawidzę dużych miast :(

      Ogród Japoński jest cudowny - w niedalekim Jarkowie. Byłam tam 3 razy i pojadę pewnie jeszcze kilka... ładniejszy niż ten wrocławski - mały, kameralny, bardziej zadbany. Poza tym - cichy i spokojny. Polecam! Pisałam o nim już dwa razy na poprzednim blogu, ale widzę, że trzeba powrócić do tego tematu :)

      Usuń
  5. Do Lewina mam jakieś ... 700 km, a dzięki Tobie tylko parę cm, ot tyle co do ekranu. Podoba mi się architektura i most, zakątek nad wodą :) A na blogu, widzę zmiana koloru tła na bardziej jesienną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, moim zamierzeniem jest zmiana tła adekwatnie do pory roku :)

      Usuń
  6. tak blisko mieszkam a nigdy tam nie byłam - buziaczki śle Marii
    muszę tam jechać bo piękne miejsce to

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie pojedź :) Najlepiej latem :)

      Usuń
  7. Wiadukt - wspaniały, na żywo pewnie jeszcze większe robi wrażenie. :)
    Gdzie są wszyscy ludzie z tego miasteczka, widzę tylko dwoje przy kościele?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lato, 30 stopni, południe... tylko tacy szaleńcy, jak my byli na zewnątrz :) Poza tym zawsze staram się omijać fotografowania ludzi - nawet, gdy jacyś są. Publikuję w internecie mnóstwo swoich zdjęć, więc nie chcę, aby były na nich jakieś osoby - gdyż prawdopodobnie one sobie tego nie życzą :)

      Usuń
  8. Dzięki Tobie mogę zobaczyć miejsca w których nigdy nie byłam. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładne budynki ale trochę ruinowo. Wiadukt się trzyma najlepiej ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety.... nie ma pieniędzy na ratowanie małych wiosek na prowincji :(
      Wiadukt się trzyma, bo Niemcy porządnie budowali :)

      Usuń
  10. Znów cudne zdjecia. Z przyjemnościa tu zagladam w przerwie na kawę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lewin jest malowniczo położonym miasteczkiem...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne zdjęcia!!!zauroczyłaś mnie tym miejscem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bardzo się cieszę :)

      Usuń
  13. Urocze miejsce i piękne fotografie.
    Lubiłam Violettę Villas. To była wielka artystka nie do końca rozumiana i doceniana przez współczesnych. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Czytałam o niej trochę. Miała niesamowite warunki głosowe. W PRLu była doceniana, to te nowe czasy ją zniszczyły :(

      Usuń

Dziękuję za Twoje słowa :)