niedziela, 7 września 2014

Szlakiem wiatraków...


Mam nadzieję, że nie znudziły się Wam moje wiatraki, ponieważ kilka jeszcze mam do pokazania ;)

Dziś wiatrak w Koźminie Wielkopolskim, który "odkryłam" podczas podróży do Łuszczanowa.


Jest to koźlak, wybudowany w 1868 roku. 


Wiatrak leży w południowej części miasta, przy wyjeździe na Krotoszyn.



Zdjęcie mieszkańca Koźmina pokazuje jego fatalny stan:

[źródło zdjęcia]

Na szczęście niedawno został zrekonstruowany - miałam okazję go sfotografować już w nowej szacie:
















Zdjęcia wykonałam 28 sierpnia 2012 roku.

20 komentarzy:

  1. miałam okazję podziwiać go naocznie - w czasie podroży do Krotoszyna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mijamy go dwa lub trzy razy w roku - gdy jedziemy do Jarocina :)

      Usuń
  2. Rozumiem Twoją fascynację wiatrakami... maja w sobie coś magicznego...
    Dobrze, że został odnowiony, bo widok popadających budowli w ruinę obojętne czy to zabytki czy wiejskie nie zamieszkane już domy boli jednakowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bardzo magiczne... ale te zniszczone też mają swój specyficzny urok :)

      Usuń
  3. Faktycznie był w fatalnym stanie. Ciekawe czy wykorzystano z tego jakieś stare części? Bo wygląda na zupełnie nowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się tak wydaje... może te elementy ze środka są oryginalne, bo całe pokrycie na pewno jest nowe.

      Usuń
  4. Bardzo fajny wiatrak, niestety nie znam tych rejonów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie tamte tereny znam najlepiej, ponieważ często w nie jeździmy :)

      Usuń
  5. a mnie się nigdy nie znudzą twoje opowieści o wiatrakch pisz duzo i duzo - cieszę się z tak ciekawego tematu - buziaki śle niedzielne Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już się przyznam, że wczoraj widziałam cztery kolejne :)

      Usuń
  6. Jak bardzo różni się od tych współczesnych - wytwarzających energię wiatrową! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo! Ma po prostu swoisty klimat :)

      Usuń
  7. I znowu szczęśliwa historia.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. a u mnie w pobliskiej Wielowsi 3staly, wszystkie rozebrali, niestety i sa tubiny wiatrowe na ich miejscu ;-(

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie szkoda tego wiatraka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten akurat miał wyjątkowe szczęście w przeciwieństwie do wielu innych...

      Usuń
  10. Coś mi się wydaje, że następną budowlą w ogrodzie będzie wiatrak ;)
    W mojej okolicy żadnego już nie ma, ale z dzieciństwa pamiętam jeden u dziadków - na 'Kosmalowym polu' ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale my już mamy wiatrak w ogrodzie :) Od jakichś 4 lat :P
      Może mały, ale na duży i tak brakuje miejsca :)

      Usuń

Dziękuję za Twoje słowa :)