środa, 16 lipca 2014

Ale jaja!


Lubimy tworzyć własne tradycje rodzinne. Jedną z nich są wiosenne wycieczki w poszukiwaniu strusiego jaja :P Kończą się one przeważnie w wambierzyckim skansenie (pisałam o nim wczoraj). A co potem?

WIELKIE WIERCENIE







WIELKIE DMUCHANIE





A na koniec - WIELKIE JEDZENIE :P





A potem to już tylko wystarczy wydmuszkę odpowiednio przyozdobić i cieszyć się dekoracją :)








Przez kilka ostatnich lat wzbogaciliśmy się o dwa jaja strusie i dwa emu - tych ostatnich ozdabiać nie musiałam, gdyż mają cudowny zielony kolor i wspaniałą fakturę... podczas ostatnich Świąt Scrapce udało się skutecznie zbić jedno z zielonych jajek :P

Tym razem trochę odstąpiliśmy od wiosennej tradycji i do skansenu udaliśmy się latem. Jajo zostało zakupione, przewiercone, wydmuchane, usmażone i spożyte w towarzystwie sąsiadki :)

Dekorowane będzie w terminie późniejszym - nie omieszkam pochwalić się efektem :)

TUTAJ trochę informacji na temat strusiego jaja - warto poczytać :)


38 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się sposób ozdobienia wydmuszek. Róże bardzo kobiece i wbrew pozorom (jako strusie przecież) bardzo delikatne. Pomoc męskiej ręki nie zastąpiona :) Założę się, że niezła zabawa była przy wierceniu i dmuchaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Oj, zabawa była! Zawsze nas cieszy moment przywożenia strusiego jaja i "rozprawianie się" z nim :) No, może Marcina najmniej, bo to on się musi męczyć :P

      Usuń
  2. Bardzo fajna tradycja. My też mamy taką swoją wielkanocną. W śmigus - dyngus chodzimy w góry, by uniknąć świątecznego "łacusuchowania" na fotelu przed telewizorem. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne są takie tradycje rodzinne :)

      Usuń
  3. Nigdy nie jadłam jajecznicy ze strusiego jaja...kusisz ;) Co do ozdabiania, to super to wygląda...kawałki gazety i na tym decu...naprawdę super!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na takim jaju to jest dużo miejsca do dekorowania :)) Ciekawa jestem jak to ozdobisz.

    OdpowiedzUsuń
  5. wow... marzy mi się taka strusia wydmuszka... a to jajo emu rewelacyjna!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie jajka można z powodzeniem kupić przez internet. Ale znacznie taniej od kogoś, to ma takie mini ZOO - musisz poszukać gdzieś w pobliżu siebie, na pewno znajdziesz :)

      Usuń
  6. Słyszałam, że jajecznica z jaja strusiego to tyle co z 10 jaj kurzych, ale czy to prawda?, nigdy sama nie przekonałam się o tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedliśmy w cztery osoby i jeszcze zostało dla piątek i dla kotów :) A jest naprawdę pyszne :)

      Usuń
  7. A jak smakuje jajecznica ze strusia? Jajka są fajowe, a nie śmierdzą od środka, czy je potem myjesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatniej niż kurza :) Pyszna jest :) Tak, jajko jest moczone w wodzie w płynem w środku, żeby nie śmierdziało - bo w końcu to ozdoba na lata :)

      Usuń
  8. Kurcze, o takiej tradycji to ja jeszcze nie słyszałam :) Bardzo fajny pomysł, podobają mi się różane motywy, są bardzo kobiece :) To jajo również będzie z różanym motywem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to nasza domowa tradycja :) Waham się pomiędzy motywem różanym i kurzym :)

      Usuń
    2. Skoro różane już są to można spróbować czegoś nowego, a kurki będą się świetnie prezentować :)

      Usuń
  9. Ależ fajną macie tą tradycję :) Takie jajo to naprawdę coś :)))
    Bardzo fajnie je ozdabiasz. Przyznam, że na żywo takiego jaja jeszcze nie widziałam.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jajko możesz kupić przez internet :)

      Usuń
  10. Witaj Aniu!
    Znaczy najpierw wielkie wiercenie, później jedzenie, a na koncu wydmuszek majenie.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie w tej kolejności :) Dziękuję :)

      Usuń
  11. Jajo jajem ale książkę zniszczyłaś... :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to była taka specjalna książka do zniszczenia - kupiona za złotówkę :P

      Usuń
  12. Olbrzymie jest to jajo. Szwagier kiedyś hodował strusie, tylko, że ani jednego jaja się nie doczekał - chyba miał w tym stadzie same "babki" ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ... albo samych "facetów" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie facetów :P Samice ptaków znoszą jajka bez udziału płci przeciwnej, pozostają one tylko niezapłodnione :)

      Usuń
  14. Ale jaja! :) taka powierzchnia do udekorowania to niezłe wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mu podołam :)

      Usuń
  15. piękne jaja...coraz barziej zachęcasz do wybrania się w rejony kotliny Kłodzkiej takimi fajnymi relacjami np.z skansenu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Tutaj jest najpiękniej!

      Usuń
  16. To się nazywa instrukcja obsługi :). Cierpliwie czekam na efekt ozdabiania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie mam chęci na dekupażowanie :P

      Usuń
  17. Jajecznica musiała być przepyszna ;)
    Swoją drogą ciekawa kolekcja.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolekcja jaj jest super :) ale jajecznica, aż mi ślinka pociekła...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje słowa :)