poniedziałek, 21 lipca 2014

Co u króliczków?


Małe króliczki w pogodne weekendy wędrują pod wolierkę na trawnik. 

Co jest wtedy ich ulubionym zajęciem? 

Oczywiście KOPANIE DOŁKÓW! 

Są prawdziwymi mistrzami w tym działaniu, czasami z wykopanej dziury widać już tylko króliczy ogonek, trzeba więc mocno nasze Pysiaki pilnować i przesuwać wolierkę na nowy kawałek trawnika. Tam oczywiście procedura podkopu zaczyna się na nowo... :P


























26 komentarzy:

  1. Oo, nie wiedziałam, że z króliczków są takie norowce. Ładne fotki. Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie z tych małych :) Dziękuję :) Również życzę miłego tygodnia :)

      Usuń
  2. Czyli nie trzeba kopać ogródka, wystarczy królaski wypuścić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i mamy teraz ślicznie przekopany trawnik :P

      Usuń
  3. Tyle świata do obejrzenia, a wolierka przeszkadza, ach, Ci właściciele są tacy niedomyślni! Sami oglądają piękne zabytki, jeżdżą tu i tam, a 'biednym' króliczkom bronią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba będziemy je ze sobą wozić ;)

      Usuń
    2. Hehe, a jak kurki i kotki zaczną strajkować, że też chcą, trzeba będzie wymienić samochód na autobus :)

      Usuń
  4. I konspiracja jest, jeden kopie, drugi zasłania... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspólne działanie jest skuteczne ;)

      Usuń
  5. Spryciarze ;) no ale co się dziwić - młodość zawsze chce więcej na wolności ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne są i najchętniej pewnie pobiegałyby sobie bez żadnych ograniczeń, a tu jakieś takie dziwne rzeczy przeszkadzają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Robią podkopy, bo w nich jest pragnienie wolności :)))
    Jak dają radę te futerkowce w upalne dni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydrapują słomę, kładą się na samej folii, leżą i dyszą...

      Usuń
  8. Mój królik (na co dzień żyjący w domowej klatce) podczas wypuszczania na szelkach 'na wolność' kopać dołków nie chciał... wolał jeść trawę i koniczyny. Może po prostu nie przepada za aktywnością fizyczną... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może dlatego, że na szelkach?

      Usuń
  9. :), instynkt to jest jednak ogromna siła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem instynkt, czasem - charakter... małe kopią, duże nie :)

      Usuń
  10. A jaką mają frajdę z tego kopania ;) Mój mąż porobił naszym tunele i na razie skończyło się kopanie. Inna sprawa to ta, że ta najbardziej kopiąca samiczka poszła "do ludzi" ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frajda niesamowita! Tuneli w trawniku raczej nie porobimy, muszą sobie radzić tak :)

      Usuń
  11. ooo nie wiedziałam, że masz króliki, bardzo lubię te futrzaki
    uważaj, żeby ci tuneli poza zagrodę nie wykopały :P bo zwieją gdzie pieprz rośnie
    one chyba tak z natury te norki wykopują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Króliczki mamy dopiero od stycznia :) Gdy są w wolierze, to je mocno pilnujemy, bo kopią bardzo zapamiętale :)

      Usuń

Dziękuję za Twoje słowa :)