środa, 12 listopada 2014

SAL Rosetta - 4




Postępów w tym SAL-u nie pokazywałam od końca maja. Powód był prosty - od tamtego czasu go nie wyszywałam... W ubiegłym miesiącu postanowiłam się jednak za niego zabrać. Rozetki dołączyły do elfa i anioła, czyli haftów, w których wyszywam jedną nitkę dziennie. I co? Nareszcie jest efekt!

Tak było:


A tak jest teraz:






Mam nadzieję, że za miesiąc znowu będę mogła pochwalić się postępami :)

57 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Naprawdę nie ma za co :) Ty też potrafisz! Hasło DMC brzmi: "Jeżeli umiesz przyszyć guzik, potrafisz też wyhaftować różę" :)

      Usuń
    2. hmmmm ciekawe... jednak trzeba cierpliwości której tak bardzo mi brak.....i samozaparcia... guzik.... już na samą myśl o przyszyciu ogarnia mnie lekka irytacja,..

      Usuń
    3. O mamuńciu! Na sama myśl o przyszyciu guzika dostaje dreszczy i malarii ;) Hasło DMC przednie, ale ja mam swoje : "Haftuję- nie ceruję" i tego sie póki co trzymam. Mam kolo domu pracownie krawiecka gdzie latam z przerobkami. Obie strony sa szczęśliwe ;) Do brzegu jednak. ANIU! toz w porównaniu ze mną to ty juz jestes prawie na finiszu! ;) Zazdraszczam!

      Usuń
    4. Przyznam się, że mam dokładnie to samo - wyszywam godzinami, a z przyszyciem guzika biegam do Mamy :P Ale chodziło mi raczej o samą technikę haftu :)
      Susan! Na jakim finiszu? Nawet połowy ramki nie mam!

      Usuń
  2. Brawa Aniu! Efekt jest naprawdę widoczny :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczaki, chciałam dołączyć do tego SALu - głównie w celach zdobycia wzoru, bo na razie NIE MOGĘ ZACZĄĆ nowego haftu. A tu strona nie działa. Da się jeszcze wyprosić wzór? :) Robiłam kiedyś inne koła, cieniowaną nitką, ależ to się fajnie szyło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Agnieszki pisz: https://www.facebook.com/agnieszka.winiarz.1982?fref=ts
      Ona jest organizatorką, ja się nie chcę rządzić bez jej wiedzy.
      Strona nie działa, bo grupa jest tajna ;)

      Usuń
  4. Piękne postępy :) Moje rozety na razie leżą i czekają na lepsze czasy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tymże oto sposobem, Aneczko wyzbywasz się kolejnych Ufo-ków. Trzymaj tak dalej, mimo braku czasu na te przyjemności.))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To NIE JEST UFO-k! Czas na skończenie tego haftu mamy do grudnia 2015 roku! Ja naprawdę oprócz UFO-ków mam wiele haftów aktualnych, które wyszywam zgodnie z planem :)

      Usuń
  6. Grunt to sysytematyczność - trzymam kciuki :)
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje pierwsze rozetki zginęły przy przeprowadzce, a następne jak się zaczęły to teraz nie mam kiedy do nich usiąść. I raczej przed świętami nie usiądę, bo mam w planach kilka obrazków jako prezenty. Ale Twoje rozetki są śliczne i poszłaś z nimi z zawrotną szybkością :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I całkowicie rozumiem :) Ale w końcu masz jeszcze cały kolejny rok :)

      Usuń
  8. ekstra! widać postępy, Aniu ;-) powoli do przodu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie!Podoba mi się ta zasada "jednej nitki" przy takiej ilości haftów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Postępy widać "gołym" okiem. Piękny, cieniowany kolor nitki.
    Powodzenia w dalszym wyszywaniu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo elegancko wygląda w tym kolorze. A rozetki jakie planujesz?

    OdpowiedzUsuń
  12. Nitka jest rewelacyjna, chyba już mam mojego faworyta w tym salu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ta nitka jest ogromnie starociowa? To jeszcze mulina ODRA :)

      Usuń
  13. Napisałam - dzięki za namiar :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem pod wrażeniem, tyle pięknych prac, zostaję stała obserwatorką
    Do tego prawie rodaczki jesteśmy obie Dolnoślązaczki :)
    Zapraszam również do siebie, wprawdzie blog mój świeżutki jeszcze, bo dopiero założony, ale można tam już coś zobaczyć http://lenkanapoddaszu.blogspot.com/
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Z chęcią Cię odwiedzę :)

      Usuń
  15. No, znów będzie pięknie. Podziwiam wszystkie "krzyżykujące" hafciarki. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja rosetta leży i czeka na lepszy czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno kiedyś nadejdzie :) Moja leżała od maja :)

      Usuń
  17. coraz więcej :) będzie pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo dużo pracy, ale efekt niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ladniutko Ci przybylo krzyzykow! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje słowa :)