czwartek, 27 listopada 2014

ELF HALDIR (LotR) - 10


Już za chwileczkę, już za momencik... tzn. za parę lat :P mój elf będzie wyglądał tak:



Na razie jest tyle:





Postęp miesięczny chyba widać? ;)



Udaje mi się wywiązywać na razie z hafciarskiego planu, chociaż już miałam spore zaległości - w drugim tygodniu listopada popołudniowe wyjazdy do Wrocławia, warsztaty, potem przymusowe leżenie w łóżku... na szczęście opanowałam jakoś łóżkowe wyszywanie i podczas zwolnienia nadrobiłam wszystko :)


56 komentarzy:

  1. Świetnie, że pomimo leżenia w łóżku dobrze się bawisz i masz czas na haft :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby było inaczej, to chyba bym zwariowała!

      Usuń
  2. Od czegoś są zwolnienia ;) A tak serio to życzę powrotu do zdrowia szybkiego.
    A mam takie pytanie, bo co patrzę na zdjęcie wzoru, to nie mija mi przekonanie, że na oczach jest jakby opaska z ciemniejszych kolorków - moje złudzenie, czy takie przerobienie zdjęcie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wygląda oryginalne zdjęcie ale zupełnie mi to nie przeszkadza :)

      Usuń
  3. Gratulacje!!! Świetne postępy, mój Elf niestety smętnie zerka na mnie z półki, ale jeszcze jakiś czas nie wezmę go do ręki. Także skończysz swojego Elfa przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ale co do Elfa, to wcale nie byłabym tego taka pewna ;)

      Usuń
  4. Jest co robić - ale efekt końcowy na pewno wart jest tych wielu godzin spędzonych nad haftem ! Życzę Ci zdrowia, chociaż czasami taka lekka niedyspozycja, pozwalająca na nadrobienie zaległości hafciarskich i czytelniczych nie jest zła...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrówka życzę.
    Elf postępuje do przodu, powolutku, ale zawsze coś. Opanowałaś już sposób na haftowanie w łóżku, więc korzystaj z tego ile się da.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli tylko jest taka możliwość i choróbsko pozwala na haftowanie to należy z tego korzystać :-) Wiadomo, że lepiej być zdrowym, czego Ci Aniu gorąco życzę! Postępy jak najbardziej są widoczne :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oczywiście że widać postępy, podziwiam za podjęcie się takiego kolosa, ja obecnie nie mam natchnienia na nic większego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Też nie mam natchnienia, postawiłam więc tym razem na systematyczność ;)

      Usuń
  8. Aniu podziwiam za wybór takiego wzoru... i ze względu na wielkość i kolorystykę... No i kibicuję... A obliczałaś mniej więcej ile miesięcy zajmie ci zrobienie elfa??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie liczyłam, bo nie jest to dla mnie ważne. Robię przerwy, nie zależy mi na czasie, jak wyszyję - to będzie :) Na kolorystykę na zwracam uwagi - wybrałam po prostu zdjęcie, które najbardziej mi się podobało. A jeżeli chodzi o wielkość, to tylko 64 tysiące krzyżyków, anioł ma aż 200 tysięcy :P

      Usuń
  9. dzisiaj popełniam damsko artystyczne dzieło , a mianowicie plecy z desek do szafki pod telewizorem - nie cierpię widocznych kabli , a szafka jest z czasów międzywojennych na radio i patefon

    macham

    OdpowiedzUsuń
  10. jedyna zaleta twojego "leżakowania" to przybywające xxx. Piękny prostę,zaczyna być coś widać :) Zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  11. Oczywiście, że widać postępy :) Zdrówka Aniu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniale,że znalazłaś sposób na "łóżkowe wyszywanie".Cudowne kolory ma Haldir i faktycznie widać postępy.Pięknie realizujesz Swoje plany-nie to co ja totalny spontan i chaos :)Aniu życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam znaleźć, bo inaczej bym chyba zwariowała... Dziękuję :) Gdy mam czas, to i z realizacją lepiej ;)

      Usuń
  13. Podziwiam za chęć wyszywania takiego kolosa. Ale będzie efekt.:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czyli nie ma tego złego .... Postępy widoczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba widzieć dobre strony każdej sytuacji :)

      Usuń
  15. Czy mi się wydaje, czy to już prawie górny brzeg haftu? Postępy jak najbardziej widoczne :) Zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niedługo koniec rzędu :) Dziękuję :)

      Usuń
    2. O to samo chcialam zapytać... ;) idzie Ci super. Niedlugo kolejna kolumna ;) lezakuj na tym zwolnieniu tylko niech Cię nie boli. Odpoczynek Ci się należy. :*

      Usuń
    3. Dziękuję :) Na szczęście boli coraz mniej i rana powoli się zabliźnia :)

      Usuń
  16. Postępy widać dokładnie! Życzę zdrówka, Aniu! A przed nami jeszcze ferie świąteczne i kolejny czas na wyszywanki.:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Widać postępy! Będzie świetny haft.
    Zdrówka życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. O matuchno ... Nie dość, że olbrzym, to jeszcze te kolorki ... Podziwiam Cię :).

    Widać, widać miesięczny postęp :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma nic do podziwiania - to tylko jedna nitka dziennie :)

      Usuń
    2. a jaka konsekwencja w działaniu i cierpliwość...

      Usuń
    3. Czasem nie mam czasu i muszę w kolejnych dniach nadrabiać brakujące nitki :)

      Usuń
  19. dokładnie, ja tez podziwiam za te kolory. oczopląsu można dostac z samego patrzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Spoko, jest dobrze, wygląda na to że do końca roku możesz skończyć ten pas i zostanie tylko 12 kartek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skoro jedną kartkę wyszywam około 2 miesięcy, skończę elfa już za dwa lata :) :) :)

      Usuń
  21. O matko, Aniu. To jest niewykonalne. To naprawdę się da?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da się - w jakieś dwa lata :) 64 tysiące krzyżyków :) Anioł ma 200 tysięcy :) :) :)

      Usuń
  22. Długa droga przed Tobą z tym haftem, ale ważne że działasz w dobrym kierunku - do przodu. I zdrowiej, kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  23. I tak będę czekała na zakończenie projektu ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje słowa :)