niedziela, 7 grudnia 2014

Ocalić od zapomnienia...


Pora na ciekawą lekturę...

Co czytaliście w dzieciństwie?








18 komentarzy:

  1. Z tych pozycji "Malowany ul". Nawet ostatnio rozmawialiśmy o książkach i bajkach z dzieciństwa w pracy:-)
    Byłam chyba dziwna, bo nie cierpiałam Koziołka Matołka, więc i komiksowej wersji tej bajki też nie lubiłam. Dla mnie ta bajka była zwyczajnie zbyt krzykliwa, a Matołek miał męczące ADHD i bardzo denerwowało mnie to jego ciągłe ,głośne meczenie i ten ogólnie panujący hałas wokół niego. Jak wspomniałam wręcz nie cierpiałam tego. Co do Tomka i Pana Samochodzika....nie ulegałam fali "książek modnych".....można by pomyśleć ,że nie czytałam wiele, ale to nieprawda. Zawsze lubiłam czytać i zawsze coś sobie wynajdywałam w bibliotekach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubiłam Koziołka - ale bardziej czytać niż oglądać :) Tomka przeczytałam dość późno, Pana Samochodzika lubiłam bardzo :)

      Usuń
  2. Tomki! I jeszcze Musierowicz. I Pana Samochodzika. To te, co pamietam;) a pierwsza samodzielnie przeczytana ksiazka to Skrzaty ciotki Agaty. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te opowiadania miały sens, a dzisiaj córka się zachwyca " Dziennikiem cwaniaczka".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za tymi nowymi książkami :(

      Usuń
  4. Z dzieciństwa pamiętam wierszyki Ewy Szelburg-Zarębiny "Bracia miesiące". Czytałam ją do znudzenia i niektóre pamiętam do dziś :) A Ty Aniu jakie tytuły wspominasz z dzieciństwa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiersze Brzechwy oraz "O księciu Gotfrydzie, rycerzu gwiazdy wigilijnej" :)

      Usuń
  5. Co czytałam,prawie wszystko.Komiksów nie lubiłam więc odpadały no i lektury.Pamiętam tylko trzy które przeczytałam"Pokój na poddaszu","Dywizjon 303" i "Kamienie na szaniec"A tak to wszystko ,Tomek...,Pan Samochodzik....,Ania....,Musierowicz,Bahdaj Niziurski,Nienacki,Siesicka,Jurgielewiczowa.Zapałka na zakręcie.Pamiętam była taka seria z imionami.O,zapomniałabym o Pollyannie.
    W wieku lat 12 zostałam przetransportowana do biblioteki "dla dorosłych" i tam to dopiero była "jazda"
    Czytanie zostało mi do dzisiaj.
    Pozdrawiam serdecznie i zdrowia życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria z imionami była taka bardziej psychologiczna, ale pamiętam kilka z nich :) Miały fajne okładki :)

      Usuń
  6. Koziołek Matołek:) Rzecz jasna czytany:) Poza tym Musierowicz, którą uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooch jej! Oczywiście wyprawy Tomka wszelkie i Wróbelek Elemelek. Pamiętam jeszcze Pimpusia sadełko :) Piękne książki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Koziołka Matołka - obowiązkowo i małpkę Fiki-Miki, Tomka czytał mój brat a ja w tym czasie zaczytywałam się Anią z Zielonego Wzgórza.
    Czytanie zostało mi do dziś tylko z czasem coraz bardziej krucho.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałabym więcej czasu na czytanie... słuchać książek jakoś nie potrafię...

      Usuń
  9. Dzieciństwo... trwa kilkanaście lat. Na początku nie lubiłam czytać, wobec czego nie znam typowych dziecięcych lektur(jak mi przypadkiem wpadają w łapki to nadrabiam teraz). Mam za to zachomikowaną pierwszą szkolną lekturę jaką było "Na jagody" M. Konopnickiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w dzieciństwie czytałam dużo więcej niż teraz. Komputerów nie było :)

      Usuń

Dziękuję za Twoje słowa :)