sobota, 19 września 2015

O głupocie kobiet...


Być może poczujecie się miłe Panie oburzone tytułem tego posta, postaram się jednak udowodnić, że jesteście czasami bardzo głupie ;)


Już w liceum, gdy czytałam "Lalkę", czułam przeogromną złość na tę pustą Izabelę, która - mając obok siebie tak wspaniałego, zaradnego i zakochanego w niej faceta - gardzi nim tak bardzo... Film (oglądany przeze mnie chyba ze cztery razy, ostatnio podczas wakacji) tylko ten fakt potwierdza...





Książki "Rozważna i romantyczna" jeszcze nie czytałam - leży na stosiku koło łóżka i czeka, aż skończę "Harry'ego...". Film jednak obejrzałam w sierpniu aż dwa razy i bliska byłam zamordowania wręcz tej głupiej cizi, która nie dostrzega, jak wspaniałego mężczyznę podarował jej los! O nie - dla niej liczą się przecież romantycznie czytane wiersze... a te szaleństwa w powozie? Przekładając realia - ona przecież zachowywała się, jak dzisiejsze panienki, dla których liczy się tylko porząda fura i nic poza tym... Nie pomagały mi w oglądaniu głupio wydęte usteczka Kate Winslet - to jakaś maniera, czy ona ma taki idiotyczny wyraz twarzy? I naprawdę (!!!) nie ma tu nic do rzeczy, że wspaniałego pułkownika Brandona grał Alac Rickman ;)





W ostatnią sobotę przypomniałam sobie cudowny film "Noce i dnie". Oglądałam go jak zwykle - z żalem i wściekłością... Czy na świecie są tacy cudowni mężczyźni jak Bogumił? A jeżeli są - czy muszą trafiać na takie głupie Barbary? :(  Czy w życiu najważniejsze są naręcza nenufarów?





Mam nadzieję, że udało mi się w pełni pokazać, jak bardzo jesteśmy głupie... my - kobiety :(


44 komentarze:

  1. Każdy z tych przykładów to ilustracja tego, że uczucia swoją drogą a życie swoją. Barbara to wspaniała, prawdziwa postać, która wyszła za mąż, bo tak wyszło, tak się wówczas robiło. I przekazuje prawdę o życiu, często fałszowaną i zaciemnianą - nie kochamy innych dlatego, że są mili. Kocha się bez powodu i na miłość nie można zasłużyć. W "Rozważnej i romantycznej" zakończenie zawsze trochę mnie przygnębiało - bo postać grana przez Kate Winslet wcale pułkownika nie pokochała, po prostu pogodziła się z losem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że słowa "kocha się bez powodu" odnoszą się raczej do zakochania, zauroczenia - to ono przychodzi bez powodu... Miłość tak naprawdę jest bardzo racjonalna i potrzebuje powodów - bo to właśnie na nią składa się wspólne bycie, wspólne przeżywanie trosk i radości, wspólne przżywanie problemów, rozmowy, lektury, poranna jajecznica... Postać grana przez Kate Winslet była zwyczajną głupią gąską - czy ona chciała do końca życie tylko czytać wiersze i jeździć powozem? To nie na tym polega...

      Usuń
    2. Wzruszyłam się słowami o porannej jajecznicy. To miłe podać ją komuś do łóżka, albo samemu dostać taki prezent na śniadanie :)

      Usuń
    3. Marcin zawsze w weekend robi rano jajecznicę z boczkiem :) Uwielbiam te powoli jedzone śniadania w dni, kiedy nie trzeba iść do pracy... a potem idziemy karmić króliki :)

      Usuń
  2. No, nieźle Aniu pojechałaś! Ale jest w tym, co napisałaś, sporo prawdy. Wszystkie książki, do których nawiązujesz czytałam, filmy oglądałam - "Noce i dnie" kilkanaście razy. Tematyka więc bardzo bliska mojemu sercu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się w 100%. Wszystkie wymienione panie były niestety ślepe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Niestety, sporo jest takich kobiet :(

      Usuń
  4. Aniu bardzo ciekawy post, temat do przemyślenia. W tych przypadkach, które opisałaś rzeczywiście niezbyt mądre te kobiety.

    OdpowiedzUsuń
  5. Są kobiety rozsądne, mądre i są puste. Tu autorzy pokazali głupiutkie gąski, co dodało dramatyzmu tym historiom miłości i odrzucenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z Tobą Aniu w 100 %, niestety te panienki były puste i nie dostrzegały kogo mają koło siebie, mam nadzieję, że w życiu są też i takie panienki i panie co potrafią docenić swojego Mężczyznę i dziękują losowi, że się spotkali na drodze życia w odpowiednim miejscu i momencie... a do "Lalki" i "Nocy i dni" lubię powrócić dość często... uwielbiam modę XIX w.... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ech Bogumił... ech... uwielbiam dużych, włochatych i przy okazji zaradnych facetów :) zastanawiam się tylko czy tacy jeszcze istnieją w przyrodzie i są do wzięcia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tacy fajni faceci to pewnie mają chłopaków :P :P :P

      Usuń
  8. A ja się nie wypowiadam, bo dopiero bym wywołała burzę ;P A wszystkie filmy wspomniane wyżej oglądałam i bardzo lubię do nich wracać ;) Przeczytać przeczytałam tylko LALKĘ i w szkole byłam jedną z nielicznych osób która to zrobiła :P i śmiała mówić, że jej się książka podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też często wracam do tych filmów... i zawsze potem się denerwuję :(

      Usuń
  9. Kiedyś były dumne i puste panny, i dzisiaj też są. Miłość nie wybiera. Post ciekawy, niestety nie mamy na to wpływu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chyba dlatego tak mnie to denerwuje :(

      Usuń
  10. W tych przypadkach rzeczywiście kobiety nie grzeszą mądrością na szczęście są i te bardziej ogarnięte. Ale wiadomo ile osób tyle różnych charakterów i "fałdek" na mózgu ;).

    OdpowiedzUsuń
  11. Ogólnie się zgadzam, chociaż życie nie jest takie różowe, i nie zawsze rozum idzie w parze z sercem. Ale...kobiety są głupie niestety nie tylko jeśli o uczucia chodzi, a właśnie jutro napiszę posta na ten temat ;) Planowałam juz dawno, i zawsze coś wypadło, ale Twój dzisiejszy wpis mnie zmobilizował do działania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mój wpis był mobilizacją :)

      Usuń
  12. A ja sobie myślę tak...nie zawsze to, co całemu światu wydaje się dla nas dobre, takie jest. To prawda, kobiety tu wspomniane ,miały w zasięgu ręki miłość oddaną, szlachetną i piękną, no ale serce nie sługa, czasem potrzebny jakiś dreszczyk emocji, a to były przecież dość młode kobiety, ich adoratorzy raczej dojrzali i bardzo stateczni panowie.......Fakt, Barbara i Izabela, denerwowały mnie okropnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czy młode musi oznaczać głupie? Literatura i film dają wiele przykładów równie młodych bohaterek, które jednak postępowały inaczej...

      Usuń
  13. Ach, ten mit "wielkiej romantycznej miłości" - gonią za nim od dawna i te głupiutkie i te najmądrzejsze :) Z wymienionych przez Ciebie bohaterek, mogę jedynie rozgrzeszyć Marianne - cóż może o życiu, miłości i mężczyznach wiedzieć 16-letnia gąska. To nie głupota, tylko zwykły atawistyczny, naturalny popęd, który powoduje odrzucenie kandydata sporo starszego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj nie wszystkie!!! W każdym zbiorze znajda sie elementy z defektami. Ale przecież po tym padole chodzą jeszcze te mądre. Jak Ty czy... Ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. A tak z innej beczki, czyż Wokulski nie był głupi odrzucając miłość pani Stawskiej, i oceniając kobietę tylko po wyglądzie? Bogumił, żeniąc się z osobą, o której wiedział, że go nie kochała? Pułkownik Brandon śliniąc się na widok dziewczynki, która mogłaby być jego córką, a która wielkich walorów umysłu nie posiadała? :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i byli... ale one były zdecydowanie głupie bardziej :P

      Usuń
  16. Bardzo uogólniony tytuł. Nie wszystkie panie są takie. A być z kimś bez miłości to nieporozumienie. I tylko dlatego, że... majątek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale akurat nie o majątek tu chodziło, tylko o inne zalety panów... majątek był tylko dodatkiem :)

      Usuń
  17. Faktycznie niektóre kobiety są głupie, jak te przez Ciebie pokazane. Na szczęście nie brakuje na świecie mądrych i tych chyba więcej

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbialam wszystkie te filmy, zaczytana bylam w "Lalce", jednak bardziej mnie film urzekl. Nie wspomne o "Nocach i dniach"... Jak mnie braly nerwy na Barbare!!!!!! Ile kobiet chcialoby takiego Bogumila! A w "Rozwaznej..." w koncu pulkownik, ktorego ja uwielbialam..... My kobiety zawsze chcemy i pragniemy drania, faceta, ktory nas nie chce, zyjemy iluzja....

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja ze swojej strony dodam:"Kobieta trzydziestoletnia".Świetna pozycja o takiej laluni jak Kate W.,która wyszła za mąż za ukochanego i jak to się potoczyło?Czy rzeczywiście ojciec wiedział co to za przelotna miłość?Uwielbiam tą książkę w zimowe wieczory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co? Mam czytać i znowu się zdenerwować? :P

      Usuń
  20. Głupie kobiety były ,są i będą,tak samo jak głupi faceci:)wystarczy popatrzeć na te wszystkie programy typu-rolnik szuka żony,czy kto poślubi mojego syna czy córkę:)a co do postaci z literatury to jedno mam na mysli,że do miłości nie można nikogo zmusić,nawet chociaż dla nas byłby to facet na miarę Bogumiła,to jakaś część nas pragnęła by nenufarów:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Trudno się z tym nie zgodzić, Aniu, też podobne myśli mi po głowie chodziły ale zdałam sobie z nich sprawę po przeczytaniu Twojego posta :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje słowa :)