niedziela, 25 maja 2014

Wspomnienia sprzed szklanego ekranu :)


I znowu wspomnienia z dziecięcych lat... tym razem nieco rozrywki :)

Też zastanawialiście się, jak wygląda w środku buda Reksia? :P Dobrze, że odcinek ze świerszczem nam to wyjaśnił :)

Zdjęcia oczywiście wyszperane w przepastnych głębinach internetu :P























35 komentarzy:

  1. A gdzie "Bolek i Lolek" ?
    Aniu jesteś młodsza, ja pamiętam jeszcze "Gąskę Balbinkę"
    "Piaskowego Dziadka",jeszcze "Misia Koralgola", na pewno pamiętasz.
    Może coś zamotałam, ale mam krótka pamięć.
    Tego towarzystwa, na pierwszy rzut oka nie poznałam, skojarzyłam z 'Modą na sukces":)))
    Ech wspomnienia...
    Gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat nie miałam zdjęcia B i L :P Miałam figurkę Piaskowego Dziadka, Koralgola nie lubiłam :( Jakiś taki głupawy był...

      Usuń
    2. Ja też pamiętam "Gąskę Balbinkę". Ptyś miał wadę wymowy i mówił do swojej koleżanki: "Cześć Balbina, czo robisz?". Jeszcze byli Jacek i Agatka :)

      Usuń
  2. Uwielbiałam program "W starym kinie". Do dziś chętnie oglądam stare filmy, zwłaszcza polskie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Och jak dobrze wiedzieć że nie tylko mnie ciekawilo jak jest w środku budy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niekończącą się opowieść oglądałam po raz nie wiem który całkiem niedawno :) Było jeszcze 5-10-15, które bardzo lubiłam. Z seriali pamiętam jeszcze Isaurę i Szoguna, może dlatego, że Rodzice zabraniali mi go oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekończąca się opowieść to jeden z moich ulubionych filmów. Isaura to był szał, a Szoguna mi w ogóle nie zabraniano... może byłam starsza? ;)

      Usuń
    2. O na Szoguna to zawsze czekałam z niecierpliwością. Mogliby go powtórzyć.

      Usuń
    3. Powtarzali na jakimś programie niedawno...

      Usuń
    4. Ja byłam w pierwszej klasie podstawówki :) Też bym chętnie obejrzała :)

      Usuń
    5. A mi jakoś przeszłą chęć... nie lubię filmów w japońskim klimacie.

      Usuń
  5. Uwielbiałam jeszcze "Makową Panienkę" i "Białego delfina Uma" :D

    OdpowiedzUsuń
  6. O jakie piękne wspomnienia:) do bajek z dzieciństwa wracam za sprawą mojego taty, który mnie od czasu do czasu wyszpera coś w tv - chyba na tvs leci i Reksio i Bolek i Lolek... Ja jestem troszkę młodsza i moje dzieciństwo to Smerfy. A Dynastia to klasyk :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podobają mi się Twoje wpisy. Masz ciekawe pomysły.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio Maja przeszła operację plastyczną i znowu występuje, ale bez tamtej piosenki to już nie to.
    Widziałam też Nowe Przygody Bolka i Lolka w wersji książkowej, pisanej przez współczesnych pisarzy dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię takiego odnawiania... nie wychodzi na dobre starym historiom...

      Usuń
    2. Jest taka ważna sprawa... nie mogę znaleźć adresu Twojego maila, to albo podaj albo skrobnij do mnie...

      Usuń
    3. Ale cudowna niespodzianka :)

      Usuń
  9. Ech, Moda... Moi dziadkowie do dziś to oglądają. Kiedyś każdy odcinek wydawał mi się skandalicznie długi, a teraz - gdy czasem jestem u nich - te dwadzieścia minut to dla mnie chwilka. Widocznie poczucie czasu też zmienia się z wiekiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy 20 lat temu studiowałam, to koleżanki z internatu chodziły w poniedziałki do świetlicy na ten serial... a on nadal leci...

      Usuń
  10. Jakie to były fajne lata... Być dzieckiem... :D... Nie pamiętam Papierzu i Wanilii i Niekończącej się opowieści w TP..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po raz pierwszy byłam na tym filmie w nieistniejącym już niestety kinie Aurora, z którym też łączy się moc wspomnień...

      Usuń
  11. Hey,
    lubię Kłodzko, czy Marian P. jeszcze tam działa w animacji teatralnej?

    Wspomnień czar zapodałaś, lubiłam Maję. ;-)

    Pozdrawiam, j.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W teatrze go jakoś mało obecnie, działa w Hrabstwie Kłodzkim :)
      Dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  12. Wpadł mi do głowy, jeszcze:
    '' Żwirek i muchomorek", "Krecik", " Szpieg z Krainy Deszczowców", tej ostatniej nie lubiłam.
    "Niekończąca się opowieść ", niezbyt dobrze mi się kojarzy, wszyscy byli w kinie... a ja nie.
    W Teleranku pamiętam, był dział " Niewidzialna Ręka ", program ten propagował, bezinteresowna pomoc innym.
    Dzisiaj dzieci są ubogie , w tego typu programy.
    Ot, wspomnienia.

    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubiłam Żwirka... to chyba najgorsza bajka wg mnie.
      W ogóle dzieciom brakuje dziś takich wzorców, które nam były wpajane - bezinteresowność, pomoc, patriotyzm...

      Usuń
  13. O, logo teatru dla dzieci! Umknęło mi z pamięci!
    Czemu teraz nie ma takich programów. Na teatr wyczekiwałam w każdą niedzielę, żadnego nie mogłam odpuścić. Najbardziej lubiłam lalkowe przedstawienia.
    A co teraz w ramach misji publicznej TV dla dzieci leci? NIC :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za teatrem akurat nie przepadałam... ale faktycznie - wtedy programy były naprawdę wartościowe i przekazywały określone wzorce. A co teraz? Albo nic, albo całe kanały z koszmarnymi kreskówkami :(

      Na szczęście pozbyłam się telewizora i od ponad 8 lat żyjemy bez niego...

      Usuń

Dziękuję za Twoje słowa :)