piątek, 23 maja 2014

Przystanek... Jurandów :) - część 1


Dzielnica Kłodzka, w której mieszkam, to JURANDÓW.

"Jurandów (Goszyce) (niem.: Hassitz) – historyczna dzielnica Kłodzka, położona w północno-wschodniej części miasta na prawym brzegu brzegu Nysy Kłodzkiej, będąca w przed 1890 r. samodzielną wioską w hrabstwie kłodzkim.



Jurandów leży w północno-wschodniej części Kłodzka, na północ od centrum. Na południu jego granice wyznacza dworzec Kłodzko Główne, na północy droga krajowa nr 8, a na południu Owcza Góra. Poprzez rzekę sąsiaduje po lewej stronie z Ustroniem. Od centrum miasta oddalony jest o około 2 km na północny wschód.



Jurandów leży nad Nysą Kłodzką na wysokości ok. 290-330 m. Z wyższych punktów roztaczają się ładne widoki na miasto i jego okolice. Spore tereny zajmują użytki rolne, w tym ogródki działkowe.



W okolicy Jurandowa występują złoża chalkopirytów.

Ludność Jurandowa na przestrzeni stuleci kształtowała się w następujący sposób:



Ze względu na korzystne położenie oraz dość bliskie sąsiedztwo Kłodzka osada nie wyludniła się i posiadała ustabilizowaną sytuację ludnościową z wyraźną tendencją wzrostową. Pozostałe dane na temat liczby ludności, w związku z tym, że została ona przyłączona do Kłodzka podawane są wraz z jego liczbą mieszkańców."

19 komentarzy:

  1. Piękny ten Twój Jurandów :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne miejsce!!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocze są takie miejsca z historią.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hanuś - jak wiesz subskrybowałąm Twojego bloga z bloxu na maila. I wczoraj się dziwiłam czemu nowych wpisów nie ma. Tłumaczyłam sobie to zalataniem szkolnym. A tu siupryza :))))) Bardzo się cieszę, że mam Cię na bloggerze.
    Ostatnia notka o przenosinach w ogóle do mnie nie dotarła z bloxa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tu do mnie dotarłaś :)

      Usuń
  5. już nie mogę się doczekać kolejnej części o Jurandowie :) a na żywo obejrzę sobie go w lipcu - jadąc do Ścinawki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie! I wtedy może uda nam się spotkać!

      Usuń
    2. Koniecznie musimy to zorganizować :) W końcu musisz zobaczyć moje kury i króliki w nowej klatce! ;)

      Usuń
  6. Tak zachwalasz turystycznie planujesz u siebie w ogródku jakiś turkus dla rękodzielniczek... a w ramach atrakcji pójdziemy sobie wykopać te piryty w (c)halkach...;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to o turnus mi szło.

      Usuń
    2. Muszę pomyśleć... pracownię w końcu mam :) A turkus bardzo lubię :P

      Usuń

Dziękuję za Twoje słowa :)