poniedziałek, 7 grudnia 2015

Króliczy poranek :)


Aby nikt nie zarzucał mi, że tylko kotom poświęcam czas... i wpisy na blogu :)

Dziś pora na nasze królasy! 

Zdjęcia niestety będą kiepskie - robione bowiem komórką, przy padającym śniegu, po 7 rano, gdy jeszcze niezbyt jasno na dworze... To jest jednak pora króliczego śniadanka przed naszym wyjściem do pracy, więc lepsze nie będą... No i jeszcze nie wszystkie króliki chciały współpracować! Szczególnie Behemot był bardzo ruchliwy i wszystkie fotki są nieostre...

Zimowe śniadanko naszych królasów to: kapusta pekińska (co dwa-trzy dni), marchewka, pietruszka (uwielbiają ją!), buraczki czerwone, miseczka owsa, jabłuszko (trzy razy w tygodniu) i suchy chlebek (na zmianę z jabłuszkiem). Sianko dostają codziennie na kolację :)

A teraz pora na zdjęcia :)




















12 komentarzy:

  1. Króle dobrze mają u Was - ciepłe mieszkanie i same smakołyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staramy się, aby miały u nas jak najlepiej :)

      Usuń
  2. Behemot uznał, że nie życzy sobie żeby mi przeszkadzać w śniadaniu :) Urocze króliki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Behemot rano dopomina się zwykle o swoją porcję głasków ;)

      Usuń
  3. Ależ zdrowe śniadanko! Powinniśmy brać przykład! I nie dziw się, że nie współpracują o tej porze, kiedy właśnie dostają takie smakołyki...

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochane kłapouszki!!!Ten czarny malec jest podobny do mojego malca.Czy to nie aby karzełek holenderski?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia. Kupiłam go po prostu jako miniaturkę :)

      Usuń

Dziękuję za Twoje słowa :)