poniedziałek, 16 listopada 2015

Jeszcze trochę Pyzy :)


Pyza śpi, je, biega, skacze... zachowuje się oczywiście, jak typowy kociak, ale za każdym razem jest to najpiękniejsze i zachwycające :)

Powoli ocieplają się stosunki z dużymi kotami - Chrupek i Scrapka jedzą obok niej już spokojnie, Mulinka jeszcze ma opory. Oliwia oczywiście jej nie widziała, gdyż pojawia się w domu sporadycznie, co dwa tygodnie - je i wychodzi. 

W nocy śpimy oczywiście wspólnie w łóżku - ostatnio ulubionym miejscem Pyzy jest poduszka nad moją głową :) W dzień do spania wybierane są rozmaite miejsca :) 

Ale - co ja będę pisała - sami zobaczcie!





























24 komentarze:

  1. Aniu jak ja Ci jej zazdroszczę :) I nic nie napisze więcej. Bo Cudna ta Twoja Pyzunia. Ide znów zdjecia oglądać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kicia jest śliczna i bardzo energiczna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co tu dużo mówić, śliczny kociak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, jakie cudne maleństwo! I jeszcze w moim ulubionym umaszczeniu! Ja Tygrysa poznałam, gdy był już większym kotem, więc nie miałam przyjemności obcowania z takim niemowlaczkiem.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka jest jeszcze maleńka... rozczula mnie.. ! Otoczona taką miłością, będzie miała cudowne kocie życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mam nadzieję, że jak najdłuższe :)

      Usuń
  6. Rozkoszna... I te zdjęcia. Moje ulubione (a jakże!) z Pyzą i taśmą washi...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej też się taśma bardzo podobała ;)

      Usuń
  7. Kicia jest cudowna i przesłodka :) Uwielbiam zwierzaczki, niestety ze względu na alergię babci (i jej mieszkanie!!) nie mogę mieć żadnego :( Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My oboje mamy alergię, a Marcin dodatkowo astmę... Mama sama nazwała się kocią odźwierną... Może to po prostu kwestia nieodpowiednich argumentów?

      Usuń
  8. Maluch przypomniał mi naszą Tosię. Mieliśmy kotkę o tym zabarwieniu, miała pięknie wyrysowane oczy "na Kleopatrę", żyła z nami 16 lat, żałowałam ,że nie zostawiliśmy sobie po niej żadnego maluszka :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My sterylizujemy wszystkie koty - zbyt wiele jest na świecie kociego nieszczęścia, aby je jeszcze niepotrzebnie rozmnażać...

      Usuń
  9. Uwielbiam te twoje kociaki i zazdroszczę. Wprawdzie mam dwa wspaniałe pieski rasy Shih-Tzu, ale kot to jednak kot ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze do piesków może dołączyć kot ;)

      Usuń
  10. U mamy w "chuście" najlepsze spanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kotek w pudełku jest najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje słowa :)