czwartek, 26 listopada 2015

Wrześniowe wspomnienia :)


Tegoroczny wrzesień był piękny, ciepły i bogaty w dni pełne wrażeń :)

Niestety, nie zawsze udawało się to uwiecznić na zdjęciach, więc w jednym tygodniu musiałam się posiłkować jedynie wydrukiem z kalendarza Google ;) A wpis zrobił się trochę śmieciowy i bałaganiarski, ale... czasem może być i taki :)

Zapraszam :)



















































26 komentarzy:

  1. Kiedyś pisałam pamiętnik, chociaż bez czytania go z grubsza pamiętałam co się kiedy stało, a dzisiaj...nie pamiętam dokładnie co i kiedy wczoraj robiłam, a przedwczoraj...uuuu skleroza :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażam sobie nawet takiej sytuacji - prowadzę dokładnie planowanie wszystkich zajęć w kalendarzu google.

      Usuń
  2. Super. Jaka Ty zorganizowana jesteś? Po trzy notki w ciągu dnia i jeszcze czas dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia priorytetów - nie zajmuję się pierdołami, czyli gotowaniem i sprzątaniem :P

      Usuń
  3. Fajne te twoje scrapkowe wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już teraz miło wspominać, a co będzie po latach... super !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię wracać do tych wspomnień :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Staram się, aby zawsze tyle było :)

      Usuń
  6. To mój ulubiony post:) Lubię patrzeć na te scrapki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się ten wpis. Nawet bardzo!
    Jestem pod wrażeniem.... Twojego pisma odręcznego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach! Dziękuję :) Ale powiem szczerze, że pogarsza się ono z roku na rok z powodu przerzucenia się na pisanie komputerowe :(

      Usuń
  8. Piękne wspomnienia! Bardzo dużo się u Ciebie działo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Staram się, aby zawsze się działo!

      Usuń
  9. Dobry pomysl na takie kolaze ze wspomnien:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście intensywny miesiąc :) Świetne karty!

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyjemnie będzie zaglądać po jakimś czasie do zapisanych na kartach wspomnień.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje słowa :)