czwartek, 9 kwietnia 2015

Walka z wiatrakami!




A nawet nie walka, tylko prawdziwa męczarnia ;)




Uparłam się bowiem, aby - po raz pierwszy - wyszywać dwiema nitkami muliny na kanwie 18... Do tej pory brałam zawsze jedną nitkę i efekt mnie bardzo zadowalał - hafcik był subtelny i delikatny. Nie wiem sama, co mnie teraz podkusiło... Wyszywało się koszmarnie :( Nitki z trudem przechodziły przez oczka kanwy, niesamowicie pociły mi się ręce, więc igła robiła się czarna i śliska... Przez to wszystko co chwilę musiałam odrywać się od pracy... skutkiem tego ten malutki haft (60x60 krzyżyków) powstawał aż 5 dni, po 3-4 godziny dziennie... Myślę jednak, że nie będę więcej próbowała takich eksperymentów :)




Haft powstał w ramach inspiracji na wyzwanie Kwiatu Dolnośląskiego "Walka z wiatrakami", na które Was serdecznie zapraszam :)




58 komentarzy:

  1. Taki mały hafcik, a tyle problemów :( Dobrze, że masz go już za sobą Aniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. uroczy :) takie małe są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś, gdy wyszywałam krzyżykami, zawsze brałam po dwie lub trzy nitki z muliny. Nie wiedziałam, że można wyszywać też jedną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od gęstości kanwy - na bardzo drobnej lub na lnie wyszywa się jedną nitką :) A czasami - sześcioma nawet robiłam tak poduszkę :)

      Usuń
  4. piękny i subtelny hafcik :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze, że haft już z głowy ;)
    Czasem takie pozornie małe i proste hafty przynoszą dużo kłopotów .

    OdpowiedzUsuń
  6. Hafcik śliczny. Efekt lepszy niż przy jednej nitce, ale męczarnia straszna, znam ten ból, bo też mam dylemat; robić w jedną czy w dwie nitki. Faktem jest, przy jednej nitce są prześwity w krzyżykach, ale to daje delikatność robótce, więc nie ma co się męczyć z dwoma. Czasem jednak, można się pokusić o połączenie haftu w jedną nitkę z haftem dwoma, jeśli chcesz podkreślić dany motyw, a grubość nitki wiadomo, nie zawsze jest taka sama. Nawet DMC , niektóre kolory mają różną grubość nitki pojedynczej, więc jedyna rada, wypracować sobie swój styl i nie ważne zalecenia, ważna nasza satysfakcja z osiągnietego celu.
    Powodzenia i słonecznego dnia Ci życzę.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby są prześwity, ale praca jest taka delikatna, co bardzo mi się podoba. Przy dwóch nitkach na 18 haft jest dla mnie zbyt gruby :(
      Dziękuję :)

      Usuń
  7. Tak musiało się skończyć przyjęcie Ani do DT;)) Ale hafcik pięny, a wyzwanie interesujące. jak tylko starczy czasu to... wezmę udział;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I oczywiście zapraszam serdecznie :)

      Usuń
  8. A to mnie zdziwiłaś. Jak na 18ct robię zawsze dwiema i jest ok. Widać, jak to od osobistych preferencji zależy :) Inna sprawa, że na 18ct robiłam niewiele - zaczęłam dwa kolosy, jakieś malizny, sowę, biedronę, takie tam. Ale zawsze dwiema :) Za to na 14ct też robię dwiema i też jest dobrze, takie to porąbane :)
    A hafcik uroczy. No i taki Twój. A jak zobaczyłam temat, to sobie pomyślałam - no przecież o wiatrakach było niedawno, ale ją rzuca po świecie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 14 robię 2 lub 3, a na 18 zawsze do tej pory 1 - haft jest wtedy taki delikatny :) Dziękuję :)

      Usuń
  9. Bardzo ladny hafcik Aniu. Ja omijam kanwe 18ct bo tez niefajnie mi sie wyszywa dwoma nitkami wtedy a na jedna nitke wole 20ct lub 22

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Będę niedługo robiła swój pierwszy haft na 20 :)

      Usuń
  10. Hafcik śliczny, choć czytam, że miałaś nie lada wyzwanie przy wyszywaniu..ciesze się, że udało Ci się go skończyć, bo efekt jest super!

    OdpowiedzUsuń
  11. Na 18 zawsze haftuję jedną nitką... chyba, że mam zestaw DIMKA wtedy to wiadomo, na 18 haftuje się i trzema nitkami :-)
    Najważniejsze, że skończyłaś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wtedy jest wyższa konieczność :) Ale mam za to kolejny hafcik i nowe doświadczenie :)

      Usuń
  12. Tak, jak Ty, wolę delikatność haftu niż upychać nitki na kanwie. Tu pewnie bym się pokusiła o pokombinowanie z ilością nitek i być może tylko wiatraczek zrobiłabym dwiema. Ale i tak, efekt był warty trudu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł, pomyślę o tym następnym razem :) Dziękuję :)

      Usuń
  13. Haft śliczny:) A męczyłaś się, bo przywykłaś do 1 nitki. Ja mojego kota wyszywam dwoma na takiej samej kanwie i jak dla mnie jest ok:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To pewnie kwestia przyzwyczajenia, wolę jednak jedną nitkę :)

      Usuń
  14. Uroczy wiatraczek! A eksperymentowanie daje dobrą i skuteczną nauczkę. Ja też mam za sobą kilka takich "eksperymentów". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Z zasady nie lubię eksperymentów, ale czasem się zdarzają :)

      Usuń
  15. Śliczne maleństwo! Faktycznie, tak jak piszą panie, to kwestia przyzwyczajenia. Ja zawsze haftuje na 18ct dwiema nitkami i jak dla mnie jest OK.

    OdpowiedzUsuń
  16. Człowiek uczy się całe życie :) A hafcikowi nic nie ubyło, chociaż powstawał w męczarniach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczny hafcik, taki subtelny. Wielkie dzieła rodzą się w pocie :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hafcik całkiem niczego sobie:-)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładny hafcik. Ja wyszywam na 18 zawsze 2 nitkami i jestem zadowolona, ale przecież każdy lubi co innego. A najważniejsze, by haft dawał radość !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Masz całkowitą rację :)

      Usuń
  20. Oj Aniu czasami człowiek musi sobie poutrudniać ;)
    Haft wyszedł Ci śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczny obrazek, szkoda tylko, że się tak nad nim namęczyłaś ale już wiesz, że sprawdzone metody są najlepsze ;).

    A dostałaś Aniu mojego e-maila ze schematami wiatraków, które przesłałam Ci jakiś czas temu? ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Dostałam oczywiście - ogromnie Ci dziękuję - mam straszne zaległości w odpisywaniu na maile :(

      Usuń
  22. fajny hafcik,taki charakterystyczny dla Ciebie :P ja długo na 18 wyszywałam 2 nitki i dopiero niedawno przekonałam się do jednej i jest chyba fajnie.denerwowało mnie właśnie przeciskanie tych dwóch nitek bo wychodziło grubo i są prześwity,ale z daleka i tak nie widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Dla mnie dwie nitki to na 18 stanowczo za grubo :)

      Usuń
  23. Ja tez na 18ct używam dwóch nitek i jest ok ale każdy lubi inaczej. Pomimo wszystko hafcik uroczy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Czasem trzeba spróbować, żeby się przekonać co i jak.
    Uroczy hafcik.

    OdpowiedzUsuń
  25. powiem Ci, ze ja zawsze uzywam dwoch nitek i nie przeciskam az tak strasznie- ale to kwestia indywidualna ;-) Teraz wlasnie mecze pewien hafcik, ktory niebawem pokaze na 18 i nie jest zle poza tym, ze muliny sa w jednym klebie, nieoznaczone kolorami ani symbolami ;-) Hafcik wypadl bardzo subtelnie i ladnie, pomimo Twoich obaw, Aniu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ale myślę, że jedną nitką byłby jeszcze bardziej delikatny ;)

      Usuń
  26. Prześliczne te wiatraki ! Ja na 18-stce zazwyczaj haftuję 2 nitkami, ale zdążało mi się również używać jednej, czyli jest dowolność, ważne żebyśmy były zadowolone z końcowego efektu, prawda ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Oczywiście, że tak :)

      Usuń
  27. Bardzo ładny hafcik! Czasem trzeba spróbować czegoś, żeby się przekonać, że tak jak do tej pory się robiło było lepiej...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje słowa :)