wtorek, 7 kwietnia 2015

Szlakiem wiatraków...


Październik 2014 i kolejna wyprawa! Tym razem nasza trasa obejmowała Strzegom, Żółkiewkę, Pietrzyków, Stare Bogaczowice i Gostków, czyli okolice Świdnicy i Wałbrzycha... Podczas wyprawy pokonaliśmy 187 kilometrów :)

Pierwszym obiektem był holender w Strzegomiu.



Jest to ruina wiatraka z XVIII wieku. Zbudowany jest on z kamienia łupanego i znajduje się na Młyńskim Wzgórzu, w dawnym forcie. 

Legendy głoszą, że był miejscem straceń da okolicznych czarownic...

Obecnie zwany jest przez mieszkańców "basztą" i bardzo basztę przypomina - nietrudno o pomyłkę. Naprawdę jednak pełnił rolę wiatraka/młyna prochowego - służył do robienia prochu - co jest funkcją dość nietypową, ponieważ większość wiatraków mieliła jednak mąkę :)










Źródła informacji:



Ruiny wiatraka oglądałam i fotografowałam 12 października 2014 roku.

14 komentarzy:

  1. Tak mi miło mi Aniu, że padła u Ciebie nazwa Stare Bogaczowice, bo to moja rodzinna wieś ! A ruiny starego wiatraka dość blisko mojego domu (do niego chyba nie dotarłaś, bo obecnie nie prowadzi tam żadna droga), to było miejsce do którego chodziłam z moim ukochanym psem na dłuższe spacery. To było jakieś trzydzieści parę lat temu, ale wspominam to często z dużym sentymentem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiatrak ze Starych Bogaczowic pokażę, ale tylko z daleka. Fotografowałam go z głównej drogi. Ależ masz piękne wspomnienia!

      Usuń
  2. Byłam tam dawno, dawno temu, jak mieszkałam w Dzierżoniowie z mężem w czasie studiów.
    Bardzo piękne, jesienne zdjęcia, chociaż wiosna wreszcie się panoszy (u mnie dziś cieplej i dużo słonka).

    Dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też cieplej, chociaż jeszcze w poniedziałek padał śnieg...
      Dziękuję :)

      Usuń
  3. Czekam na ciepłą wiosnę, a tu takie kolorowe liście na zdjęciach... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosna jeszcze do nas nie przyszła :)

      Usuń
  4. uwielbiam Twoje wiatrakowe opowieści! ciekawa jestem też na Twoje kolejne "skrzynkowe zdobycze", nie wspominając o haftach i spółce. Słonecznego wtorku :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że to tak niszczeje - trzeba wyobraźni, aby tu wiatrak zobaczyć ;).
    Ostatnio byłam w Rydzynie i mijaliśmy tamtejszy wiatrak - od razu sobie o Tobie pomyślałam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety... wiele z nich już tak wygląda :(
      Ach - bardzo mi miło, że wspominasz mnie na widok wiatraka :)

      Usuń

Dziękuję za Twoje słowa :)