niedziela, 19 października 2014

Ocalić od zapomnienia...


Dziś motoryzacyjnie - zapraszam na chwile wspomnień :)













18 komentarzy:

  1. Ciekawy post. uwagę zwróciły autobusy, ładne są. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wielkim sentymentem oglądam zdjęcia tych autobusów... :)

      Usuń
  2. Fajne wspomnienia. Bez klimatyzacji przemieszczaliśmy się po całym kraju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nadal przemieszczam bez klimatyzacji. I w ogóle nie mam zamiaru tego zmieniać - klimatyzacja jest niezdrowa :)

      Usuń
  3. Oh... ja ostatnio na ulicy widziałam malucha! ;) I tak mi się też na wspomnienia zebrało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maluch to nasz pierwszy samochód :) Cudowny był!

      Usuń
  4. Taką warszawę w kolorze zielonym miał mój szwagier - świetna była i nie "do zdarcia", a Jelczami przez wiele lat jeździłam na wakacje do dziadków - zawsze na przednim siedzeniu ze względu na chorobę lokomocyjną.
    Dzięki, że przypominasz, pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. A kiedyś były jeszcze inne kasownik, takie metalowe co trzeba było nacisnąć, zęby zrobiło dziurki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem były... ale w dużych miastach :) U nas zawsze bilety kasował kierowca :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. A ja wszystko bardzo dobrze. I wspominam te czasy z wielkim sentymentem...

      Usuń

Dziękuję za Twoje słowa :)