wtorek, 28 października 2014

ELF HALDIR (LotR) - 9


Tak będzie... gdy wyszyję wszystkie 16 stron A4 :)


A na razie mam trzy! I tak jestem z siebie bardzo dumna! Wyszywanie tylko 1 nitki dziennie daje efekty! :)




***

A tymczasem zapraszam na 20. hafciarski wtorek - TUTAJ :)



51 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Eeeee tak szybko to nie - to w końcu tylko jedna nitka dziennie :)

      Usuń
  2. Niesamowite, też powiem :"idziesz jak burza", aż trudno uwierzyć ,że jedna nitka dziennie. Co znaczy systematyczność.... W końcu kropla drąży skałę i to tu idealnie się sprawdza...Aniu ,chyba zastosuję tą metodę do moich ufoków, ,bo to naprawdę świetny system. Trzymam kciuki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, na pewno to lepsza metoda, niż trzymanie UFO-ków w szufladzie :P Gdyby nie to - nigdy chyba nie dałabym rady wyszyć tego elfa :)

      Usuń
  3. Brawo, powoli, ale do przodu, jedna nitka, a jednak przybliża do wymarzonego końca.Pozdrawiam,))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawo Aniu. Jedna nitka, a jednak przybliża do wymarzonego końca.))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym dostała chyba oczoplasu :D Gratuluję wytrwałości :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jedna nitka, niby nic, ale jednak coś się zrobi. Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super, podziwiam cierpliwość... i trochę już tego jest... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Tylko tak dalej. Jeśli codziennie jedna nitka jest zużyta, to za rok haft będzie już oprawiony w ramkę?
    :)

    OdpowiedzUsuń
  9. po prostu niesamowite! podziwiam dokładność i wytrwałość!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze ci idzie, oby tak dalej. Ja się muszę w końcu wsiąść za słoneczniki, ale... już jestem jak typowa hafciarka - miliony zaczętych projektów na które jakoś czasu brak....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam, więc się pocieszam, że nie jestem z tym sama :)

      Usuń
  11. Jedna nitka to mało, ale w sumie powstanie cały obraz. Już cos widać.
    Tylko tak dalej!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Powoli, ale do przodu - brawo.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu takie ciemne kolory - podziwiam cię a pzrybyło ci już bardzo dużo od ostatniego razu - buziaki śle Marii

    OdpowiedzUsuń
  14. Małymi kroczkami, a wszystko się uda! Ważne, że systematycznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Czerń się rozrasta, także jesteśmy z Ciebie dumni pracuj dalej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby nie było - na tym małym kawałku czerni na samym dole są aż cztery kolory muliny :P

      Usuń
  16. Niby jedna nitka, ale efekt jest niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiedziałam, że to będzie takie meeega duże! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będzie takie midi - tylko 64 tysiące krzyżyków :P Mega to będzie anioł - 200 tysięcy :P :P :P

      Usuń
  18. Takie wyszywanie na pewno daje efekty. Ja jakoś nie mogę się do takiego sposoby zmobilizować... Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś spróbujesz... dziękuję :)

      Usuń
  19. postepy super mimo ze 1 nitka dziennie, to zawsze cos :)
    ale powiem tak szczerze ze jak na elfa to okropnie ciemny bedzie ten obraz i taki troche smutny ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ to Haldir z "Władcy Pierścieni" :)

      Usuń
  20. Najważniejsze, że widać postępy!

    OdpowiedzUsuń
  21. Są postępy, są rezultaty i oby tak dalej :) Jedna niteczka i wciąż o krok do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawa jestem efektu - tylko 16 stron ;) Szybko zleci skoro 3 już masz za sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawa jestem efektu - tylko 16 stron. Trzy już za tobą to szybko zleci :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Niezmiernie podziwiam osoby które wyszywaja haedy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat nie jest prawdziwy HAED - ma tylko 64 tys. krzyżyków :) Ale HAED-a też wyszywam :) I dziękuję :)

      Usuń

Dziękuję za Twoje słowa :)