poniedziałek, 28 listopada 2016

Co u króliczków?


Ponieważ sporo poniedziałków zdominowały koty, dziś dopiero przyszła pora na relację z wrześniowego sprzątania króliczych klatek :)

Buba, Balbin i Bazylia już w pachnącej słomie:





Bobinka, Buka, Beza i Brysia też są już szczęśliwe:





Mleczyki. Mleczyki są miłe.

Jako pierwsza - nasza ogromna (ponad 9 kg!) - króliczka Bazylia ze swoimi WIELKIMI uszami!




Łaciaty chłopczyk Balbinek :) Spożywa właśnie pyszny mleczyk.



Siostrzyczki Beza i Brysia - zawsze razem :) Przy mleczyku oczywiście.



Śliczna Bukunia w białej kamizelce :)



Bobinka z maleńkimi uszkami :)



I nasza najnowsza króliczka Buba - nazywana przeze mnie Rudolfem :P Rudolf był bowiem czerwononosy, a ona jest czerwonowłosa ;)



10 komentarzy:

Dziękuję za Twoje słowa :)