środa, 25 maja 2016

Szlakiem wiatraków...


Wiatrak w Żywocicach był drugim, co do którego miałam wątpliwości, czy w ogóle uda mi się go zobaczyć... Jest bowiem położony na posesji prywatnej, w oddaleniu od drogi...



Wczesna wiosna pozwoliła jednak dostrzec budynek - gdy latem jest sporo zieleni, chyba by się nam to nie udało...




Wiatrak w Żywocicach to holender, który ma około 350 lat . Został mocno przebudowany i zaadaptowany na budynek gospodarczy. Od lat pozostaje w rękach prywatnych...





Warto przeczytać TUTAJ historię żywocickiego wiatraka :)

14 komentarzy:

  1. Dobrze,ze wiatrak ma wlasciciela...chociaz sadzac po jakosci dachu, nie jest zbytnio zadbanym obiektem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się spodziewałam, że będzie w lepszym stanie...

      Usuń
  2. Żywocice są zaledwie kilkanaście kilometrów od mojego domu, a nigdy nie słyszałam o tym wiatraku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W okolicy są jeszcze inne :) Jechałam kilkadziesiąt kilometrów, aby go zobaczyć ;)

      Usuń
  3. To, ze ma prywatnego właściciela niczego nie gwarantuje, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam pasje w tropieniu wiatraków.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Właściciel o niego nie dba a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że wiatrak wciąż niszczeje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje słowa :)