sobota, 22 sierpnia 2015

Za co kocham Severusa Snape'a?


Lato sprzyja miłości... dlatego też upalny początek sierpnia pod znakiem tejże mi upłynął ;)

Odkryłam bowiem (tak, tak - dopiero teraz!) filmową adaptację cyklu o Harrym Potterze (o samym filmie napiszę za tydzień). Z książkami miałam do czynienia wiele lat temu - zaraz na samym początku. pożyczały mi je dziewczynki z klasy... jedna z nich ma już swoje dziecko w naszej szkole - ależ to było dawno... ;)

Teraz jednak odkryłam film... Film, jak film... ja odkryłam SEVERUSA SNAPE'a!

A za co go pokochałam?



za zmysłowy głos (co można odkryć dopiero podczas oglądania wersji oryginalnej, polski dubbing niestety nie powala...)



za powalające i zniewalające spojrzenie








za elegancję w poruszaniu się (noszenie przez mężczyzn peleryn i długich płaszczy powinno stać się normą!) i zdecydowany krok






za nieprzeciętną inteligencję, sarkazm, ironię, złośliwość, nieprzewidywalność, błyskotliwy umysł





za charyzmę, opanowanie i wymaganie należnego szacunku







za tajemniczość, mroczność i dumę - to Bohater Romantyczny naszych czasów






za stałość uczuć i poświęcenie dla miłości



  




za lojalność - gdy wypełnił obietnicę zabójstwa



za odwagę do samej śmierci



za wspaniały image i dobry gust (w końcu ja też ubieram się wyłącznie na czarno - chociaż nie jestem z Nocnej Straży ;) - ale daje to dużo punktów do charyzmy)







I czyż można go nie kochać?




24 komentarze:

  1. Hmmm... nie pałam tak wielką miłością do cyklu o Harrym Potterze. Ani w wersji książkowej, ani filmowej. Przeczytałam, obejrzałam, ale... szału nie ma. Choć jeśli miałabym wybrać którąś z fimowych postaci to pewnie też byłby to Severus Snape. Facet z charakterem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... reszta postaci jest zwyczajna, tzn. wpisuje się w konwencję. Ale dzięki Snape'owi czytam cały cykl po raz kolejny i po raz trzeci oglądam :)

      Usuń
  2. tak tak ten głoś - ale i on sam w sobie ma coś takiego tajemniczego - buziaki ślę Mraii

    OdpowiedzUsuń
  3. Rickman jest zawsze fantastyczny :).
    Ja nadal nie przeczytałam serii, i widziałam może z pół godziny któregoś z filmów. Odniosłam wrażenie, że to nie mój przedział wiekowy. Może kiedyś obejrzę do końca - czekam na dużą lukę w życiorysie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś dorośniesz do tej serii :P Mnie dopadło po czterdziestce :)

      Usuń
  4. Niestety nie przeczytałam i nie oglądałam... więc nie będę się wypowiadać... natomiast na zdjęciach które umieściłaś wygląda, że Facet ma charakter, jest w nim coś przyciągającego, jakaś tajemnica... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuj! Żałuj! Ale zawsze masz okazję, żeby to nadrobić :)
      Czyli Rickman jest dobrym aktorem :)

      Usuń
  5. Witaj! Cieszę się bardzo, że dołączyłaś do Candy. Daj mi znać czy to początek kolekcji czy już masz jakieś skarby, bo się zagubiłam tutaj :)
    Uwielbieniu dla Aktora się nie dziwię, taki tajemniczy, męski i te oczy...
    Pozdrowienia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Mam już sporą kolekcję - około 150 naparstków. Zbieram takie z odwiedzanych miejsc, jak i różności upolowane przeważnie na giełdzie... Czasem dostaję też naparstkowe upominki od znajomych lub uczniów :) Na tym blogu jeszcze nie prezentowałąm swojej kolekcji - muszę to nadrobić :)

      Usuń
  6. Świetny post :) tak Snape ma charakter!

    OdpowiedzUsuń
  7. Alan Rickman-zawsze uważam,że jak ktoś jest aktorem teatralnym to musi umieć"zagrać"uczucia i to właśnie tacy aktorzy świetnie wychodzą potem w filmach.Pozdrowienia!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu, rewelacyjnie napisane:) Zdjęcia wybrane super:) Wzrok zdecydowanie moim faworytem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że nie przenieśli postaci Snape-a z książki do filmu dosłownie. Severus Snape z tłustymi włosami nie byłby już tak atrakcyjny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym polega adaptacja - na włąsnej wizji :) A do tego docodzi jeszcze wizja aktora w sposobie kreowania postaci :)

      Usuń
  10. Widzę, że w tym temacie mamy bardzo podobny gust ;) Ja filmy widziałam już dawno, byłam nawet w kinie na ostatnich częściach...i się zawiodłam :( Wolę książkę/ksiązki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki czytam po raz drugi... serię oglądam po raz trzeci - i nie potrafię się zdecydować, co wolę :)

      Usuń
  11. Nie przepadam za tego typu filmami i książkami. Postać jednak jest interesująca, przyznaję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A warto się nimi zainteresować - naprawdę! Wbrew pozorom mają wiele wartości :)

      Usuń
  12. Kocham Snape'a miłością stałą, , nietykalną, nierozerwalną. Przez cały ten czas. Zawsze.
    A jeszcze bardziej kocham Snarry'ego.. ale to już inny temat. Kocham i zawsze będę ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje słowa :)