sobota, 1 sierpnia 2015

10 komedii romantycznych na wakacje :)


Czasem trzeba obejrzeć coś lżejszego :) Jednak nie wszystkie ten filmy są takie lekkie, przyjemne i bezrefleksyjne... w wielu z nich odnaleźć można mądre i głębokie prawdy o życiu :) Oto lista moich ulubionych komedii romantycznych/obyczajowych:

1. "Oświadczyny po irlandzku"

Trafiłam na ten film przypadkiem w ubiegłym roku i od razu stał się moim ulubionym - mogłabym go oglądać bez końca :)






2. "Dziennik Bridget Jones"

Czy wszystkie kobiety w Ameryce są takie głupie, czy tylko ten film postarał się je totalnie ogłupić? Zachowanie Bridget nie jest ani naiwne, ani rozczulające... ona jest po prostu żałosna :( Bez celu w życiu, bez wartości... wszystko o czym marzy jest zwyczajnie miałkie i puste... Obejrzałam ten film po latach - dla przypomnienia... jedynie sweter z reniferem się broni :P









3. "Bridget Jones: W pogoni za rozumem"


Może i Bridget stara się być mądrzejsza... ale jej czerwone policzki i to dziwne składanie ust... koszmar :( Z drugiej strony - czy bycie żoną prawnika to takie wspaniała sprawa? 












4. "Czas na miłość"

Jak przeżyłbyś swoje życie, gdybyś mógł powtórzyć każdy dzień? A dlaczego nie przeżywać każdego dnia w ten sposób po raz pierwszy zawsze?









5. "Cztery wesela i pogrzeb"


„Niech staną zegary, zamilkną telefony,

Dajcie psu kość, niech nie szczeka, niech śpi najedzony,

Niech milczą fortepiany i w miękkiej werbli ciszy

Wynieście trumnę. Niech przyjdą żałobnicy.


Niech głośno łkając samolot pod chmury się wzbije
I kreśli na niebie napis: „On nie żyje!”
Włóżcie żałobne wstążki na białe szyje gołębi ulicznych,
Policjanci na skrzyżowaniach niech noszą czarne rękawiczki.

W nim miałem moją Północ, Południe, mój Zachód i Wschód,
Niedzielny odpoczynek i codzienny trud,
Jasność dnia i mrok nocy, moje słowa i śpiew.
Miłość, myślałem, będzie trwała wiecznie: myliłem się.

Nie potrzeba już gwiazd, zgaście wszystkie, do końca;
Zdejmijcie z nieba księżyc i rozmontujcie słońce;
Wylejcie wodę z morza, odbierzcie drzewom cień.
Teraz już nigdy na nic nie przydadzą się.”




Oglądam ten film już tylko dla tego wiersza...







6. "Pretty Woman"

Nierealne, mocno nierealne... ale ma kilka dobrych momentów :)
















7. "Ja cię kocham, a ty śpisz"

Uwielbiam tę historię i wracam do niej bardzo często :) A poza tym kocham Sandrę Bullock i Billa Pullmanna - czego chcieć więcej?













8. "Smażone zielone pomidory"

Jeden z najpiękniejszych filmów, jakie widziałam. Uczy, jak być asertywną i tego, co jest w życiu ważne :)











9. "Dobre rady"

Dobra, lekka komedia -  w sam raz na upalny dzień :)







10. "Switch. Trudno być kobietą"

Dopiero wchodząc w ciało innej osoby, poznać można jej problemy :)










A jakie inne filmy utrzymane w tych klimatach Wy możecie mi polecić?


21 komentarzy:

  1. Znane i lubiane, chociaż u mnie niekoniecznie w tej kolejności i pewnie bym coś od siebie dodała :). Nie kojarzę filmu "Dobre rady" - muszę obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak widziałam, ale z przyjemnością powtórzyłam :)

      Usuń
  2. Dużo z tych filmów nie widziałam. A Miasto Aniołów? Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam "Ja cię kocham, a ty śpisz" <3 Mam ten film na dvd i nagrany na nagrywarce, która stoi w kuchni, kiedy robię coś, co zajmuje dużo czasu, to prawie zawsze wybieram ten film :) A zaraz potem "Pod słońcem Toskanii" :) "Smażone zielone pomidory" są genialne! Dawno temu obiecałam sobie, że przeczytam książkę, muszę wreszcie to zorbić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka też świetna. "Pod słońcem Toskanii" nie znam, muszę zobaczyć :)

      Usuń
  4. Zgadzam się z Tobą, czasami trzeba włączyć luz... lista świetna... "Oświadczyny po irlandzku" i "Dobre rady" nie oglądałam, muszę koniecznie nadrobić... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W wiekszosci to też moje ulubione ale nr 1 mój to Ja Cie kocham a ty spisz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gapa ze mnie nie odpowiedziałam na Twoje pytanie, ja polecam Ci: Dwoje do poprawki, Mamma Mia (musical) oba z Meryl Streep (uwielbiam JĄ), Lepiej późno niż później, Wielkie wesele, List do Julii są to moje propozycje na letnie odstresowanie się... Polecam i pozdrawiam jeszcze raz :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Będę musiała je zobaczyć :)

      Usuń
  7. Fajny przegląd ten ostatni film był niezły, ja lubię "Zakazany Owoc" i " Nigdy w życiu". Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Bridget Jones śmieszy raczej jednorazowo. Może zamiast, coś z Nią Vardalos? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jednorazowo... potem jest już wręcz żenująco :(

      Usuń
    2. Niestety, kiedyś niechcący zakupiłam książkę. Śmiałam się, ale znowu dowcip jednorazowgo użytku. Poza tym, kto uwierzy, że taki Darcy z taką Jones?

      Usuń
    3. Z drugiej strony- czy życie u boku zorganizowanego i spędzającego całe dnie w pracy prawnika może być fascynujące? Chyba nie...

      Usuń
  9. Dzięki Twojej liście zapisałam sobie 4 filmy, których nie widziałam.
    "Oświadczyny po irlandzku", "Czas na miłość", "Smażone zielone pomidory", "Dobre rady".

    Pozostałe widziałam, a "Pretty Women" uwielbiam :).
    Bridget Jones też lubię i mam też książki. Ach ten Colin Firth i ten jego akcent :).

    Hmmm jedyne filmy jakie przychodzą mi teraz na myśl, to:
    - "P.S. Kocham Cię",
    - "Tylko mnie kochaj" jak na polski film wyszedł im fajnie :),
    - reszty tytułów nie pamiętam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten "P.S...." widziałąm kiedyś z doskoku.... muszę obejrzeć na spokojnie :)

      Usuń

Dziękuję za Twoje słowa :)