piątek, 29 stycznia 2016

Naparstkowe prezenty od Wiolety :)


Kilka dni przed Bożym Narodzeniem mieliśmy niesamowicie miłą wizytę - odwiedziła mnie Wiola ze swoją Mamą :) 

Nasza znajomość sięga dwudziestu lat wstecz i początku mojej pracy w szkole... uczyłam wtedy Wioli brata i pracowałam z jej Mamą wiele lat... Łączy nas także miłość do haftu krzyżykowego - wyszywamy zarówno my, jak i nasze Mamy! :)

Były wspomnienia... był także niesamowity prezent, jaki Wiola przywiozła mi z Niemiec! Wiedziałam, że chce mi przynieść naparstek... nie spodziewałam się jednak, że będzie ich całe pudło! 


Dostałam od Wioli dokładnie 17 sztuk cudownych naparstków! 




Każdy z nich będzie oczywiście prezentowany w niedzielnym blogowym cyklu - zgodnie ze swoją tematyką, tutaj chciałam pokazać je wszystkie - ze względu na wyjątkowość tego prezentu! 




















32 komentarze:

  1. Jak miło... :) są śliczne wszystkie razem i każdy z osobna... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z domu pamiętam tylko takie srebne naparstki. Te są przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne :D A ten z truskawkami i koniczynkami to już w ogóle boskie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Prezenty, zwłaszcza te niespodziewane sprawiają,że cieplutko się robi na sercu. Piękna niespodzianka :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacja! Piękny prezent i ile w nim skarbów... Czekamy na niedzielę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście, prezent jest wyjątkowy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje słowa :)