wtorek, 23 lutego 2016

WIP-y - postępy w pracach - 2/12/2016


Zapraszam na lutowe sprawozdanie z wyszywania bieżących haftów :)

Niestety, miesiąc ten nie był w tym względzie zbyt obfity... mogę jednak coś tam pokazać ;)

Perminka z nr 2 wyszyć się nie udało. W momencie pisania notki (21.02) mam około 3/4 haftu bez obszyć. Zdjęć nie posiadam. Liczę, że może uda mi się do niego przysiąść w ostatnią sobotę lutego. Mogę ewentualnie pokazać, który obrazek jest w trakcie wyszywania:



Do elfa udało mi się usiąść tylko dwa razy - w ostatni piątek byłam zbyt zmęczona pracą (cały tydzień zastępstw + zebranie w piątek prawie do 16), w przedostatni zajęłam się pracą nad swoją stroną z naparstkami. I wcale nie żal mi, że nie wyszywałam! Wszystko jest po prostu kwestią priorytetów w danym momencie :) Elf jednak urósł odrobinę, co widać na załączonych zdjęciach:






Mogę też pokazać przyrost w mojej paryżance. Planowałam zakończyć ten haft jeszcze w ubiegłym roku i zaprezentować od razu efekt końcowy, ale nie udało się. Mogę jednak teraz pokazać postępy. Planuję, że będzie to pierwszy większy haft ukończony w 2016 :)




Na następne sprawozdanie z postępu prac zapraszam za miesiąc :) Mam nadzieję, że marzec będzie bardziej sprzyjał wyszywaniu :)

Tymczasem zapraszam na 89. hafciarski wtorek :)


32 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Hinduska już w tym miesiącu była! Czekaj cierpliwie na marcową odsłonę :P

      Usuń
  2. Kochana, gdzie Ty potem prezentujesz wszystkie swoje prace? Może jakieś fotki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę mam na ścianach (dlatego nie mam gdzie wieszać półek z naparstkami!), ale większość ląduje w pudle :P

      Usuń
  3. W elfie całkiem już jest sporo;)
    Paryzanka też świetna;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Elf będzie piękny. Zastanawiam się się, jak można się nie pogubić przy takim zestawie kolorów. Co na to oczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daję radę, wyszywam po kilka nitek dziennie, aby nie nadwyrężać wzroku :)

      Usuń
  5. Nie jest tak najgorzej. Paryżanka zapowiada się ślicznie a elf, cóż jestem pod wrażeniem bo to dość ciężka praca w tych ciemnych kolorach. A z lutym chyba coś nie tak, bo u mnie też jakoś opornie... :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale i tak prace posuwają się do przodu i oto chodzi:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Może i postępy niewielkie ale zawsze coś, a to jest przecież najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Haftowanie ma być radością a nie obowiązkiem :-) I tak ja piszesz, nie zawsze jest priorytetem :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nieustająco kibicuję elfowi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy krzyżyk zbliża Cię ku końcowi więc jest dobrze :).

    W marcu może będzie więcej słoneczka i dni dłuższe, to na pewno haftowanie sprawniej pójdzie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wprost przeciwnie! Wiosną zaczynają się nasze podróże i wtedy w ogóle przestanę mieć czas na hafty :)

      Usuń
  11. Elf skojarzył mi się z "Władcą pierścieni", którego właśnie czytam. Paryżanka zapowiada się pięknie. Dziękuję za wizytę i komentarz u mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest elf z "Władcy pierścieni" :) Haldir :) Dziękuję :)

      Usuń
  12. Każdy postęp jest dobry, choćby najmniejszy :) Wyłaniają się piękne prace. Już od dawna mam ochotę na perminki..
    mpgoga.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś to było u mnie nie do pomyślenia, żeby haftować kila rzeczy równocześnie... a teraz też tak mam :) Miłej pracy Ci życzę i choćby małymi kroczkami, ale do przodu... !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Na samym początku swojej przygody z haftem też wyszywałam tylko jeden aż do skończenia... ale to było 30 lat temu :)

      Usuń
  14. Czekam na elfa,jestem swiezo po kolejnym ogladaniu Trylogii Tolkiena :-))) Paryski haft tez ciekawie sie zapowiada,zawsze podziwiam za ogrom cierpliwosci :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Muszę sobie Władcę odświeżyć :)

      Usuń
  15. Ważne, że coś tam u Haldira przybywa :) Mam nadzieję, że w marcu obie będziemy miały więcej czasu dla naszych elfów :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje słowa :)