sobota, 27 lutego 2016

O wampirach… literacko :)


Wiem, wiem... na pewno spodziewacie się przeczytać o jakiejś książce Brama Stokera lub Anny Rice  - w końcu to najsłynniejsi twórcy literatury wampirycznej... czeka Was jednak niespodzianka :)

Dziś bowiem chcę polecić Wam wampiry bardzo oryginalne, nietypowe i... bardzo polskie ;) Nie chodzi mi tu bynajmniej o staropolskie strzygi, ale o wampiry, które umieszczono w naszej polskiej, peerelowskiej rzeczywistości :) A zrobił to nie kto inny, tylko mój ulubiony pisarz Andrzej Pilipiuk :)

Mowa o dwóch jego książkach: "Wampir z M-3" i "Wampir z MO" - już same ich tytuły brzmią swojsko i niosą ze sobą wiele wspomnień... Treść książek także ich dostarcza, tym bardziej, że główną bohaterką będzie nastoletnia wampirzyca Gosia ;)




Polecam serdecznie! Jeśli nawet nie lubicie wampirów, warto przeczytać dla samego niesamowitego stylu pisarza, wspaniałej obserwacji i interpretacji rzeczywistości oraz... dla wspomnień minionej - nie tak znowu dawno - epoki :)


Książki "Wampir z M-3" i "Wampir z MO" to pozycje 6 i 7 w wyzwaniu "Przeczytam 52 książki w 2016 roku" :) 

14 komentarzy:

  1. Nie czytałam nic Pilipiuka, choć gdzieś na mojej liście do przeczytania się pojawia. Za to od opowieści o wampirach jakoś stronię...

    OdpowiedzUsuń
  2. Poszukam w bibliotece tych pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój syn namiętnie czyta Pilipiuka i mnie namawia.Ja niestety tam gdzie chodzi o wampiry to z daleka :)
    Skoro to już dwie osoby polecają to może warto się zastanowić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj Pilipiuka, bo jest bardzo mądry!

      Usuń
  4. O tak, kapitalne są :) Ja też polecam

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Pilipiuka! Jeden z moich ulubionych pisarzy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój chyba obecnie najbardziej ulubiony :)

      Usuń
  6. Nie czytałam. Ale w tym roku czytam Chmielewską. Moim dziewczynom powiem. One teraz kończą "Dary Anioła" Cassandry Clare Jedna zaczyna 6 cześć a druga kończy 4. To że starsza czyta mnie nie dziwi bo książki pochłania od lat, ale ze młodsza zaczęła i czyta takie spore książki to dla mnie szok. Ale tak pozytywny, że na tą chwilę pelnia szczęścia mnie ogarnia. Oglądałam z nimi film z pierwszej części i muszę przyznać że podoba mi się nawet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sobie koniecznie odświeżyć Chmielewską!

      Usuń

Dziękuję za Twoje słowa :)