poniedziałek, 27 czerwca 2016

Co u kur?

Niestety, nasze kolorowe stadko robi się coraz mniej liczne :( 
Z nadejściem ciepłych dni ptaszyniec zaatakował ponownie... Wiosną duża ruda kura uparła się, aby wysiadywać i niestety - zbyt wiele czasu przebywała w zimowym kurniku... nie przeżyła :( Pożegnaliśmy ją 23 maja...

Obecnie reszta kur (6 sztuk) przebywa w kurniku letnim, zimowy jest systematycznie spryskiwany i niebawem będzie rozebrany...

A dziś wspomnienie dużej rudej kury - Panny Migotki:


Tak wyglądała w ubiegłym roku na wiosnę - zaraz po przywiezieniu:






  




Na szczęście pióra do jesieni odrosły...




















16 komentarzy:

  1. Słodkie są. Ładne maja piórka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Buzia sama śmieje się na widok takich wesołych zdjęć, kurka na tle jesiennych liści - przepiękna. Przykro jednak, że już odeszła, ale zostały choć takie piękne zdjęcia, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny, cieniowany rudzielec, zdjęcia super i przykra sprawa z tą chorobą :( nie da się temu zapobiec? Szkoda kurek :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kurki, bardzo przykro że stadko się zmniejsza

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna była:( Każde stworzenie ma swój urok (nawet znienawidzone przeze mnie pająki), a my mamy taka naturę, że się przyzwyczajamy i później smutek gości, kiedy go zabraknie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje słowa :)