środa, 27 maja 2015

Szlakiem wiatraków...


Podczas wędrówek spotykamy różne wiatraki... 
... a czasem nawet zostajemy przez nie mocno oszukani :P

Tak też stało się jesienią :)

Podczas przeglądania fejsbukowej strony Telewizji Sudeckiej natknęłam się na takie zdjęcie:

źródło 

Oniemiałam z zachwytu! 

Jak to? Przecież zwiedziłam już wszystkie okoliczne "holendry"! Jakim cudem zatem tak piękny umknął mojej uwadze? Wydało mi się to wręcz niemożliwe, postanowiłam sprawdzić. Oczywiście nie wybierałam się natychmiast w okolice Dzierżoniowa, ale od czego mapy Google?

Niestety, wirtualna wędrówka szybko pozbawiła mnie złudzeń...

Wiatrak - owszem - był, ale...







... był to prostu umiejętnie (i w wielce artystyczny sposób) sfotografowany zwykły (chociaż dość spory) wiatrak ogrodowy :)

Podczas październikowej wędrówki przejeżdżaliśmy jednak przez Dzierżoniów, mogłam więc zweryfikować naocznie swoją pomyłkę :)









A na koniec ciekawostka - bardzo mocno związana z tematem tej notki - jak robić zdjęcie, aby "oszukać" oglądającego: TUTAJ - polecam! :)

"Oszukany" wiatrak pomiędzy Pieszycami a Dzierżoniowem oglądałam i fotografowałam 12 października 2014 roku.


wtorek, 26 maja 2015

Maryjka dla Małgosi :)


Małgosia uczy religii w jednej ze szkół w moim mieście. A ja uczę Jej Córę - takie to łączą nas koligacje ;) 

Małgosia kocha koty i zawsze ma dla mnie jakąś kocią drobnostkę lub smakołyk dla moich kotów :) 

Małgosia zawsze obdarza mnie wielką życzliwością, postanowiłam zatem odwdzięczyć się za wszelkie Dobro.

Dlatego dla Małgosi powstała Maryjka :)





A tu - wersja przed oprawieniem :)




Dane techniczne:

podmalowana kanwa DMC 14 ze sklepu Sewandsco
(TUTAJ konkretna tkanina)
mulina Madeira nr 2501 07 - 3 nitki
czas wyszywania - 3 dni 

***

A co u Was powstało nowego? Pochwalcie się! Zapraszam na 50. hafciarski wtorek :)


poniedziałek, 25 maja 2015

Co u króliczków?


Nasze króliczki bardzo czekają na wiosnę - ich jadłospis powiększa się wtedy o soczyste mlecze oraz smakowite gałązki wierzby :)

Zapraszam na wiosenne królicze śniadanko :)








sobota, 23 maja 2015

Lektura obowiązkowa :P


Kwietniowe czytanie to oczywiście obowiązkowe Tytusy :P





"Tytus, Romek i A'Tomek – seria komiksowa autorstwa Henryka Jerzego Jurewskiego wydawana od roku 1957 do dziś. Początkowo publikowana była na łamach młodzieżowej gazety „Świat Młodych” (pierwszy raz 25 października 1957), od 1966 – także w wersji książkowej. Jest to najdłużej ukazująca się polska seria komiksowa. [...]
  • Księga XXIII – Tytus i bzikotyki (Tytus poznaje manowce brania bzikotyków, razem z Romkiem i A'Tomkiem trafiają do ich fabryki; pojazd – bzikotykolot)
  • Księga XXIV – Tytus w NATO (zanim Polska weszła do NATO bohaterowie postanowili przejść nowe przygotowanie do służby wojskowej; pojazd – Wannolot, zmieniona nazwa Wannatolot)
  • Księga XXV – Tytus się żeni (pojawia się Szympansia, w której Tytus się zakochuje, w życie bohaterów wkroczyła kobieta; pojazd – Sterowiec)" [źródło]




piątek, 22 maja 2015

5 rzeczy, których nie cierpię w blogowaniu


Generalnie jestem wielką bałaganiarą i nienawidzę sprzątania. Są jednak sprawy i miejsca, w których panować musi ład wręcz podręcznikowy (czego symbolem są w moim przypadku klamerki do prania - osoby bliskie wiedzą, o co chodzi...).

źródło zdjęcia

Jednym z takich miejsc jest dla mnie blog. Staram się prowadzić go w sposób uporządkowany i cykliczny, ponieważ są rzeczy, których wręcz nie znoszę!

źródło zdjęcia

1. Słomiany zapał - "Ach! Och! Założę bloga. Będę blogerę!" , po czym następują trzy wpisy i cisza na pół roku...

Człowieku! Jeżeli nie masz zamiaru pisać, to po co w ogóle zaczynasz?

źródło zdjęcia

2. Brak cykliczności - czyli kilka wpisów, miesiąc przerwy, a potem sześć notek jednego dnia...

Dlaczego (dla kogo) piszesz bloga? Dla siebie? Wątpię. Gdybyśmy pisali dla siebie, wystarczyłby nam zwykły zeszyt w szufladzie. Nie oszukujmy się - blog to pewna forma ekshibicjonizmu i piszemy go przede wszystkim dla innych. Aby coś im pokazać, pochwalić się wykonaną pracą, przeczytaną książką, miejscem, które odwiedziliśmy... Skoro więc piszemy dla innych - szanujmy swoich Czytelników! Jeżeli zaczęli nas czytać, chcą to robić nadal - powinni zatem mieć CO czytać!

źródło zdjęcia

3. Koszmarnej jakości zdjęcia - cyknięte kiepskiej jakości komórką, wstawione na bloga bez jakiejkolwiek obróbki...

O szacunku do Czytelników świadczą także zdjęcia, które im pokazujemy. Pisałam jakiś czas temu, że jednym z powodów rozpoczęcia przeze mnie blogowania było kupno aparatu cyfrowego - przy analogowym nie miało to sensu. Obecnie dobre zdjęcie można zrobić nawet komórką - ale zadbajmy o właściwą kompozycję, tło... żenująco się ogląda na zdjęciach robótki łącznie ze stopami fotografujących pań w kapciach lub rajstopach... a jest tyle programów, w których zdjęcie można przyciąć i wyostrzyć.

źródło zdjęcia

4. Błędy ortograficzne - literówki mogą się zdarzyć każdemu, ale to, co można zobaczyć na niektórych blogach, świadczy o tym, że ich autorzy nie ukończyli nawet trzech klas podstawówki :(

Nasz język także jest wyrazem naszego stosunku do Czytelnika - kiedyś brak dbałości o ortografię był powodem do wstydu, dziś staje się normą :(

źródło zdjęcia

5. Chaos i ogólny misz-masz...

Mieszanie wielu różnych składników robi dobrze sałatce jarzynowej, ale nie blogowi. "Kupiłam szaliczek, więc pokażę, a przy okazji jeszcze doniczkę na balkonie i może zdjęcie z imprezy u teściów, a potem jeszcze sześć fotek tego, jak posprzątałam szafę...", a do tego słowotok drobnym maczkiem pisany przez dwie godziny.... może to jest dobre w liście do cioci z Ameryki, ale na blogu takich rzeczy nikomu nie chce się czytać - naprawdę! Jeden wpis - to jeden temat. Kilka dobrej jakości zdjęć + dwa, trzy akapity tekstu, najlepiej podzielonego na bloki z podkreśleniem słów kluczowych. Większość ludzi to wzrokowcy, a czytanie tekstu na monitorze wymaga większego wysiłku niż czytanie książki...

źródło zdjęcia

Starałam się wymienić najważniejsze rzeczy, które doprowadzają mnie do dzikiej pasji. W miarę możliwości unikam takich blogów, nie zawsze jednak jest to możliwe - mam bowiem zasadę, że odwiedzam blogi osób, które u mnie komentują... i wśród nich są niestety właśnie takie :(

Owszem, może ktoś poczuć się urażony... Owszem, może powiedzieć "To mój blog i będę pisał tak, jak chcę..." - ale wrócę to tego, co już napisałam - blog jest Twój, ale czy piszesz go tylko dla siebie? 

Warto nad tym pomyśleć i popracować nad pozytywnym wizerunkiem bloga - w końcu jest on w pewnym sensie odbiciem osoby, która go pisze. 


czwartek, 21 maja 2015

Kolor szczęścia :)



"Rozmyślam coraz częściej
 od pewnego wieczoru,
że chyba moje szczęście 
jest zielonego koloru."


Jestem szczęśliwa wiosną, gdy wszystko się zieleni i kwitną drzewa owocowe :)

A jakiego koloru jest Wasze szczęście?









Scrap powstał podczas kwietniowego spotkania z Agnieszką do tej mapki:

źródło

środa, 20 maja 2015

Jak w niebie :)


Pisałam już na blogu o kwietniowej wizycie we Wrocławiu - wybraliśmy się na wystawę haftu DMC (relacja TUTAJ). Ponieważ jednak przyjechaliśmy dość wcześnie, a obejrzenie wystawy i zakupy nie zajęły zbyt wiele czasu, Mama namówiła nas na wizytę w SKY TOWER i wjazd na taras widokowy, o czym marzyła już od chwili otwarcia.




"Sky Tower – najwyższy budynek w Polsce w kategoriach wysokość do dachu oraz wysokość do najwyżej położonego piętra. Kompleks mieszkalny, biurowy, handlowo-usługowy i rekreacyjny we Wrocławiu, na osiedlu Południe. Budynki stoją w miejscu rozebranego Poltegoru (między ul. Powstańców Śląskich, Wielką, Gwiaździstą, Szczęśliwą).



Kompleks składa się z 3 budynków:
budynek B1 – czterokondygnacyjny (-1,0,1,2) podest, w którym znajdują się m.in. galeria handlowa, kręgielnia, klub snookerowo-bilardowy.
budynek B2 – 50-piętrowa wieża, w której na piętrach od 28. do 48. znajdują się 184 apartamenty, a niższe poziomy stanowią przestrzeń biurową. Na dachu wieży znajduje się klatka meteorologiczna oraz taras widokowy. Na przedostatnim czyli 49. piętrze znajduje się oszklony punkt widokowy, od 3 stycznia 2014 roku publicznie dostępny. Jest to najwyżej położony punkt widokowy na budowli w Polsce.
budynek B3 – 19-piętrowy, kaskadowy "żagiel", w którym znajdują się 52 apartamenty na poziomach od 11. do 18., a także biura [...]



Dane techniczne:
  • W pierwszej wersji projektu Sky Tower miał składać się z pięciu wieżowców, przy czym najwyższy z nich miał być rekordowym obiektem w Polsce o wysokości 258 m. Obecnie kompleks to:
  1. Wieżowiec nr 1 (wieża) – 212 m; dach na wysokości 205,82 m
  2. Wieżowiec nr 2 (żagiel) – 92-54 m
  3. Podest (galeria handlowa) – 19 m
  • Liczba apartamentów we wszystkich budynkach wynosi 236.
  • Z placu budowy przed rozpoczęciem prac wywieziono 200 tys. metrów sześciennych ziemi (27 250 ciężarówek).
  • Pod budowę wykonano 150 pali o długości 18 m i średnicy 1,5 metra.
  • W trakcie prac fundamentowych pod Sky Tower ułożono 200 tys. metrów sześciennych mieszanki betonowej.
  • Płyta fundamentowa w niektórych miejscach ma grubość 7 metrów.
  • Do budowy kompleksu zużytych zostało łącznie 30 tys. ton stali zbrojeniowej.
  • Na przeszklenie fasad zużytych zostało 70 tys. metrów kwadratowych szkła.
  • Na budowie pracowało do około 1000 osób.
  • Na budowie pracowało 8 żurawi, w tym jeden o wysokości 220 metrów.
  • Rozwiązania komunikacyjne w Sky Tower to ponad 38 dźwigów, 8 ruchomych schodów a także dwa chodniki ruchome. Dźwigi zastosowane w SkyTower to rozwiązania firmy Schindler:
  1. 12 dźwigów S7050
  2. 6 dźwigów w grupie ze sterowaniem Miconic 10 i Schindler ID
  3. 4 dźwigi w grupie ze sterowaniem Miconic 10 i Schindler ID
  4. 7 dźwigów S5400 (w tym dwa pożarowe)
  • Wszystkimi urządzeniami zarządza system Lobby Vision. Schody ruchome w Sky Tower to instalowane w centrach handlowych Schindler 9300 AE, przeszklone mlecznymi szybami o zdolności transportowej 9000osób/h i prędkości 0,5m/s. Cały budynek należeć ma do kategorii A+. " [źródło]


Wrażenia na tarasie widokowym są naprawdę niesamowite! Nie mieliśmy zbyt dobrej pogody, podobno jednak przy większej przejrzystości powietrza można nawet zobaczyć Śnieżkę. 





Wszystkie zdjęcia zobaczyć można TUTAJ :)





Gdy będziecie we Wrocławiu - warto odwiedzić to miejsce :)