piątek, 9 września 2016

Szlakiem wiatraków...


Dolne Grądy to wieś niedaleko Pyzdr w Wielkopolsce. 



Znajduje się w niej wiatrak koźlak z 1780 roku. 













Wiatrak oglądałam i fotografowałam 11 czerwca 2016 roku.

czwartek, 8 września 2016

Ślub w zieleni - po raz pierwszy :)


Podczas wakacji zostałam poproszona o wykonanie dwóch eksplodujących pudełek z życzeniami z okazji ślubu. Zasugerowano mi kolory pastelowe, ale... "Kolor pudełeczek - według Twojego uznania:) Twój smak i gust jest oceniany wysoko, więc Tobie pozostawiono decyzję :) "


Nie pozostało mi nic innego, jak sprostać tak postawionym oczekiwaniom. Czy się udało? Oceńcie sami.

Oto pierwsze pudełeczko:













Jeśli chcesz, abym wykonała dla Ciebie podobne pudełko (ślub, chrzest, imieniny, komunia, itp.) - zapraszam do kontaktu: ak.anek@wp.pl :)


środa, 7 września 2016

Przejazdem przez Żerków...


Podczas naszej czerwcowej wycieczki do Łuszczanowa odwiedziliśmy na chwil parę także Żerków. 



Gdy bywałam tam w dzieciństwie i zostawaliśmy na tydzień, prawie zawsze odwiedzaliśmy to miasteczko - ma taki mały ryneczek otoczony niskimi domkami, nadal stoi na nim stara pompa, na pobliskim wzgórzu wznosi się najbardziej rozpoznawalny symbol - wieża przekaźnikowa... Gdy moje kuzynki były małe, zawsze jeździły tam latem na basen. 











Kilka kilometrów dalej - w Śmiełowie jest pałac - muzeum Adama Mickiewicza, które też często odwiedzaliśmy... 

Ciekawostkę stanowi jeden z domów niedaleko rynku -fotografuję go co kilka lat - zawsze z nowym rysunkiem na murze :)





Odwiedźcie Żerków, gdy będziecie w okolicy :)


wtorek, 6 września 2016

HAED "PRIYA" - 9/12/2016


Wszyscy mają Crossty... mam i ja! ;)

Powtarzać się nie będę, bo nie ma sensu - ciekawa notka o aplikacji znajduje się TUTAJ. Informacja o przerabianiu pdf na xsd- TUTAJ :)



Od siebie dodam tyle - specjalnie dla tej jednej aplikacji kupiłam tablet. Tablet ów po pokoju już latał, bo jestem nerwus. Gdyby nie Marcin, który a) przerabia mi pliki z pdf na xsd i b) zaznacza już wyszyte wcześniej krzyżyki - to ten nowy tablet dawno wylądowałby w koszu na śmieci. Ale gdy odeszły mi najbardziej upierdliwe i marnujące czas czynności, to muszę stwierdzić, że wyszywanie z Crossty to po pierwsze - czysta przyjemność, po drugie - ogromna oszczędność czasu!

Można to doskonale zaobserwować na mojej Hindusce :)




Postępy znaczące, co widać gołym okiem:



No i najwspanialsza chyba korzyść z aplikacji - statystyki! 
Dzięki niej mogę dziś napisać, że wyszywam dziennie od 430 do 500 krzyżyków, co daje ok. 1% haftu :) 
Aktualnie mam wyhaftowanych: 5 687 czyli 7% z 78 975 :) :) :)

I jeszcze małe zbliżonko ;)