piątek, 7 listopada 2014

Szlakiem wiatraków...


Kolejną wycieczkę szlakiem wiatraków odbyliśmy w pogodną wrześniową niedzielę. Tym razem za cel wybraliśmy województwo opolskie - okolice Grodkowa i Brzegu.

W Grodkowie przy ulicy Krakowskiej stoi murowany wiatrak holenderski pochodzący z przełomu XVIII i XIX wieku.



W czasach swojej świetności i pracy wyglądał następująco:

źródło zdjęcia

Odnawiano go w 1958 r. i w latach 70-tych XX w. Murowany z cegły. Cylindryczny, ze ścianami zwężającymi się ku górze. Nakryty kopulastym dachem gontowym. Jeszcze w latach 80-tych posiadał piękne śmigła, które zostały zdemontowane, gdyż przy silnych wiatrach istniało realne zagrożenie ich urwania.

Napisy informują, że znajduje się w nim kawiarnia, obiekt był jednak zamknięty - wyglądało na to, że już od kilku miesięcy.









Wiatrak oglądałam i fotografowałam 7 września 2014 roku.


czwartek, 6 listopada 2014

Liebster Award, czyli jak bardzo nie lubię łańcuszków :P


Nie lubię łańcuszków!

Nie lubię, jak nie wiem co!

Blogowych, mailowych, fejsbukowych, internetowych... nie lubię!

Ale tym razem zaprasza Ela! A jak zaprasza Ela, to muszę się przemóc i muszę polubić... chociaż troszeczkę :) I dla Eli to zrobię! O!

A dlaczego? Bo Ela lubi mnie i mojego bloga, i zawsze ciepło o nim mówi, wspomina i wyróżnia!

A zatem - teraz ja muszę się Eli odwdzięczyć chociaż odrobinkę i dla Niej łańcuszki polubić, i Was do Niej zaprosić! A naprawdę warto!


Ela zaprosiła mnie do zabawy w Liebster Awards. Polega ona na tym, że osoba nominowana odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę nominującą. A potem nominuje kolejnych jedenaście osób, zadając im pytania. I oczywiście informując ich, że są nominowani. Nie można nominować bloga, od którego dostało się zaproszenie do zabawy.



Oto zestaw pytań od Eli:


1. W jakiej epoce historycznej chciałabyś żyć? Czasy współczesne nie wchodzą w grę ;)

Anglia, czasy Robin Hooda... kiedyś na studiach pisałam nawet opowiadanie na ten temat :)

2. Gdyby nasz kawałek świata nagle by gdzieś zniknął, gdzie (według Ciebie) znalazłabyś swoje miejsce?

Co prawda nie wyobrażam sobie życie poza Kłodzkiem, ale gdyby to miejsce na ziemi zniknęło, to... chyba Gdynia :)

A jeżeli w pytaniu chodziło o zniknięcie całej planety - gdziekolwiek! Każdy kawałek kosmosu jest równie fascynujący!

3. Z którą ze współczesnych postaci kultury i sztuki chciałabyś się spotkać?

Hmmm... pytanie trudne, bo w zasadzie mało się interesuję współczesną kulturą i sztuką. Odeszli Kaczmarski i Chmielewska, z którymi chętnie bym się spotkała... może Andrzej Pilipiuk?

4. Jaki jest Twój ulubiony obraz/rzeźba/instalacja?

"Dziewczyna z perłą"! I kiedyś go nawet wyszyję!

5. Jaki kwiat, według Ciebie, najlepiej oddaje Twoją osobowość?

Nigdy się nie zastanawiałam tak dogłębnie nad symboliką kwiatów... i żaden nie jest aż na tyle moim ulubionym. Nie wiem...

6. Co robisz, gdy masz taką naprawdę wolną chwilę?

Nie mam takich chwil :P Ale jeżeli mam chwilę wolną od pracy - to wyszywam (albo scrapuję - zależy od nastroju, aktualnie skupiam się na hafcie), oglądam filmy, czytam albo jeżdżę w poszukiwaniu nowych wiatraków :P

7. Czego nie możesz sobie odmówić podczas zakupów (w sklepie stacjonarnym lub internetowym)?

Materiałów do mojego hobby :)

8. Najważniejsza rzecz w Twojej torebce to…

Telefon, książka, mały haft.

9. Od czego zaczynasz każdy dzień?

Od kawy :)

10. Jaka postać (fikcyjna lub rzeczywista) najbardziej Cię inspiruje?

Terry Pratchett 

11. Wymarzony prezent od Mikołaja (może przeczyta?)…

Czas :)

***

A teraz moja kolej, aby zaprosić do zabawy...

...i tutaj powiem, czego jeszcze nie lubię w łańcuszkach - a mianowicie tego, gdy ktoś zbywa i zadowala się tekstem w stylu "wszyscy już chyba byli nominowani, więc kto chce, niech się częstuje" 
wrrrrrrrr..... tego nie lubię najbardziej :( 
 Świadczy to moim zdaniem o lekceważeniu i braku szacunku do czytelników, o lenistwie - bo komuś nie chce się ani sekundy zastanowić - a może znajomy bloger poczułby się wyróżniony takim zaproszeniem?

Oczywiście, jeżeli ktokolwiek zaproszony przeze mnie, nie zechce wziąć udziału w zabawie - zrozumiem!

Ale serdecznie zapraszam następujące osoby:

1. Agnieszkę - wędrującą po górskich szlakach :)
2. Kasię - po zawodowej znajomości :P
3. Agnieszkę wraz z Legolasem :)
4. Paulę raczkującą w blogosferze, której przyda się odrobina reklamy :)
5. Tami z Krainy Wiatraków
6. Agnieszkę, która pojawia się i znika :P
7. Monikę scrapującą na niebiesko :)
8. Kasiulka haftującego przy czytaniu ;)
9. Basię od kotów :)
10. Beatkę haftującą z naparstkami :)
11. I to ostatnie miejsce pozwolę sobie zostawić - jak talerz dla zbłąkanego wędrowca - dla Gościa, który chciałby także być przeze mnie do zabawy zaproszony :)

I pora na moje pytania:

1. Dlaczego blogujesz?
2. Którą porę roku kochasz najbardziej?
3. Gdybyś mógł spędzić rok tak, jak od dawna marzysz, byłby to rok...
4. Jakie jest Twoje najpiękniejsze wspomnienie z dzieciństwa?
5. Hobby to dla Ciebie...
6. Jak najchętniej wypoczywasz?
7. Mieszkanie w bloku czy dom z ogrodem?
8. Idealny wystrój wnętrza to...
9. Najlepszy przepis na długie jesienne wieczory?
10. Gdybyś chciał zmienić swoje imię, brzmiałoby ono...
11. O co chciałbyś zapytać mnie? :)


środa, 5 listopada 2014

Październikowe czytanie :)


Ech.... brak czasu :(

Muszę wybierać, na co poświęcić wolne chwile... zdecydowanie wygrywa haft ;)

Mizerna lista lektur z tego powodu, oj mizerna... 




"Co może wyjść ze zderzenia amerykańskiego optymizmu z mentalnością mieszkańców typowej polskiej wsi? Mnóstwo nieporozumień, salwy śmiechu, a przy odrobinie szczęścia także romantyczne uczucie! Zabawna historia Amerykanki Lucy, która zamieszkała na prowincji w odziedziczonym po babci zrujnowanym dworku i próbuje przystosować się do życia na polskiej wsi, a raczej… dostosowuje wieś do swojej filozofii życiowej. Kultowe dialogi, duża dawka humoru i dodatkowe informacje, które nie pojawiły się w wersji telewizyjnej. 
Ranczo to wnikliwa, a zarazem ciepła satyra na współczesną polską wieś i jej mieszkańców. Jednocześnie jest też jednym z najchętniej oglądanych seriali wszech czasów. Milionów widzów śledziły perypetie mieszkańców Wilkowyj. O wielkiej popularności serialu świadczy choćby to, że w marcu 2014 roku odbędzie się premiera 8 serii. " [źródło]




"Kultowe przygody Tytusa, Romka i A’Tomka, według oryginalnego, pierwszego wydania. Co dwa tygodnie będzie się ukazywała kolejna część superkolekcji przygód, wg oryginalnych wydań.

Przygody Tytusa, Romka i A’Tomka ukazywały się w odcinkach czarno-białych w gazecie harcerskiej "Świat Młodych". Prace nad pierwszym wydaniem książeczki rozpoczęły się w roku 1965, pod ścisłym nadzorem cenzury, która wydała zezwolenie na druk w grudniu 1965 roku.
W ramach oszczędności, drukarnia "Tamka" drukowała każdy arkusz tylko z jednej strony w kolorach, przez to kolejne strony książeczki są na przemian kolorowe i czarno-białe.

43 lata po ukazaniu się pierwszego wydania Tytusa, Romka i A’Tomka wydawnictwo Prószyński Media wydaje I księgę przygód trójki przyjaciół wg oryginału z 1966 roku, uzupełnione o plansze, które pojawiły się dopiero w kolejnych wydaniach: drzewo genealogiczne Tytusa oraz historia narodzin Tytusa z planszy tuszu." [źródło]


wtorek, 4 listopada 2014

Filmowy październik :)


Film = wyszywanie.

W zasadzie bardzo rzadko zdarza mi się oglądać coś bez wyszywania, jeżeli już to tylko w łóżku, przed snem...

A co obejrzałam w październiku?



"Kości" - sezon 10

"Kości (ang. Bones) – amerykański serial telewizyjny produkcji Fox Broadcasting Company oparty na książkach kryminolog-antropolog Kathy Reichs, będącej jednocześnie producentką serialu. Główną postacią serialu jest dr Temperance Brennan, a jej partnerem jest agent FBI, Seeley Booth. Dr Brennan ma także swój zespół specjalistów, w skład którego wchodzą Angela Montenegro, dr Jack Hodgins i dr Zack Addy. Od drugiego sezonu szefową Brennan jest dr Camille Saroyan." [źródło]



"LOST" - sezon 5


"Zagubieni (ang. Lost) – amerykański serial fantastyczno-przygodowy. Przedstawia losy pasażerów samolotu linii Oceanic Airlines, który rozbił się na trasie z Sydney do Los Angeles na pełnej tajemnic tropikalnej wyspie gdzieś na południowym Pacyfiku.

71 rozbitków pozornie, poza tym, że są pasażerami tego samego feralnego lotu 815 i że muszą wspólnie walczyć o przetrwanie, nic nie łączy. Oprócz losów rozbitków na wyspie, w każdym odcinku, w retrospekcjach, przedstawiane jest życie przed katastrofą jednej lub kilku postaci. Począwszy od ostatniego odcinka trzeciego sezonu ("Through the Looking Glass") do retrospekcji dołączyły futurospekcje (ang.flash-forward), które ukazują życie niektórych rozbitków po opuszczeniu wyspy.


Serial, zgodnie z tytułem, przedstawia zagubionych ludzi. Nie tylko fizycznie, w przestrzeni, lecz także w czasie. Każda z przedstawionych postaci jest zagubiona we własnym życiu – rodzinnym, duchowym, emocjonalnym i psychicznym. Z kolejnymi etapami historii dowiadujemy się jak na ich osobiste zagubienie wpływa wyspa. [...]

Zgodnie z najnowszymi trendami marketingowymi Zagubieni to coś więcej niż tylko serial telewizyjny. Autorzy starali się zaintrygować widza na tyle, żeby szukał on informacji w Internecie i trafiał na liczne strony WWW założone w celu dodatkowego zagmatwania zagadki. Linie lotnicze Oceanic AirlinesInicjatywa DHARMA, tajemniczy kod umieszczony na wszystkich produktach, to tylko część tropów, którymi można było podążyć, szukając odpowiedzi na pytanie, co dzieje się na tajemniczej wyspie. Dodatkowo, aby uwiarygodnić fikcyjną historię, twórcy zastosowali metodę wplatania prawdziwych instytucji (np. Uniwersytet Michigan), osób czy pojęć takich jak bagua (prawdziwy koncept filozoficzny, którego symbol, stał się logo DHARMY).[...]" [źródło]



"Godzina pąsowej róży"

"Godzina pąsowej róży - polski film fabularny z 1963 r. nakręcony na podstawie powieści Marii Krüger pod tym samym tytułem.

Film w komediowy sposób przedstawia współczesną nastolatkę Anię, która za pomocą magicznego zabiegu przenosi się w czasie do lat osiemdziesiątych XIX wieku. Wynika z tego wiele zabawnych sytuacji - dla dziewczyny tamten świat fin de siècle'u wydaje się śmieszny i anachroniczny, a ona sama zyskuje opinię osoby postrzelonej, a nawet chorej psychicznie. Żyjąc w świecie przeszłości Ania przeżywa romantyczną przygodę zakochując się w pewnym młodym chłopaku. Wszystko kończy się dobrze - Ania wraca do czasów współczesnych, a miłosna przygoda trwa dalej." [źródło]



"Peggy Sue wyszła za mąż"


"Peggy Sue wyszła za mąż (oryg. Peggy Sue Got Married) – komediodramat z 1986 roku w reżyserii Francisa Forda Coppoli.

Film był nominowany do Oscara w 3 kategoriach oraz w 2 do Złotych Globów.

Nazwisko głównej bohaterki jest zapożyczone z piosenki (która została wykorzystana w ścieżce dźwiękowej filmu) Buddy Hollyego Peggy Sue.

Film opowiada historię kobiety przeżywającej kryzys małżeński, która podczas balu absolwentów omdlewa i przenosi się w czasie do ostatniej klasy college'u. Zachowując świadomość dorosłej osoby próbuje ukształtować swoje na nowo przeżywane życie, aby uniknąć już raz popełnionych błędów. Czy jest to jednak możliwe?" [źródło]



"Wypisz, wymaluj... miłość"


"Nauczyciel angielskiego i była malarka spierają się o to, co jest w życiu ważniejsze." [źródło]



"Czarownica"


"Zdrada, której doświadczyła Diabolina, zmienia jej czyste serce w kamień. Żądna zemsty rzuca klątwę na Aurorę - nowo narodzoną córkę króla wrogiego królestwa." [źródło]



"Niekończąca się opowieść"


"Niekończąca się opowieść (ang. The NeverEnding Story, niem. Die unendliche Geschichte) – anglojęzyczny film fantasy produkcji niemieckiej z 1984 r. w reżyserii Wolfganga Petersena, na podstawie powieści fantasy Michaela Ende Niekończąca się historia (1979). W dniu premiery film był najdroższą produkcją filmową spoza USA i Związku Radzieckiego[1]. Przewodnim motywem muzycznym filmu jest piosenka Limahla Never Ending Story. W 1990 roku powstała kolejna część filmu pt.: "Niekończąca się opowieść II: Następny rozdział", a w 1994 roku część trzecia pt.: "Niekończąca się opowieść III: Ucieczka z krainy Fantazji"

Bohaterem filmu jest chłopiec Bastian, który pewnego dnia chowa się w księgarni, uciekając przed prześladującymi go starszymi kolegami ze szkoły. Tam znajduje tajemniczą książkę i dzięki niej przenosi się do świata fantazji, któremu właśnie grozi zagłada. Podczas lektury odkrywa, że przebieg historii opisanej w książce zależy również od niego." [źródło] 



"Duma i uprzedzenie"



"Ekranizacja powieści Jane Austen. Życie pięciu sióstr w georgiańskiej Anglii odmienia się, gdy do sąsiedztwa sprowadza się dwóch kawalerów." [źródło] 




"Emma"



"Emma Woodhouse nie śpieszy się ze ślubem. Zamierza wyswatać znajomych i nie zauważa, że sąsiad jest w niej zakochany. " [źródło] 



poniedziałek, 3 listopada 2014

Co u króliczków?


Dziś pora na królika japońskiego - tej rasy jest nasz Behemot, który przyjechał do nas w lutym z wioski za Strzelcami Opolskimi :)


Nasz Behemot jeszcze w poprzednim domku - [źródło zdjęcia]


"Króliki Japońskie zostały wyhodowane w połowie XIX wieku, pochodzą z Francji, poza swoją nazwą nie ma nic wspólnego z Japonią. 




Przodkowie tej rasy zostali odkryci przypadkowo przez jednego z miłośników hodowli królików w pewnym parku w Prowansji, gdzie żyły półdzikie króliki bezrasowe i mieszańce różnych ras w tym również króliki holenderskie trójbarwne. Barwa tych zwierząt była tak interesująca, że podjęto decyzję o stworzeniu na ich podstawie nowej rasy. W krótkim czasie rozpoczął się eksport królików tej rasy do innych krajów, gdzie zachowano jego oryginalną nazwę.

Pierwsze osobniki tej rasy nie posiadały tak wyraźnej barwy, jak te hodowane dziś. Często występowały w nich jasno zabarwione brzuch, obwódki oczne, itp. Obecnie u królików japońskich często pojawiają się w barwie białe włosy na brzuchu, okolicach ogona i wewnętrznej stronie ud. Jest to pozostałość po przodkach m.in. trójbarwnych holenderskich. 

Korzenie współczesnych królików japońskich sięgają do królików z Francji, aczkolwiek egzystowały dawniej w różnych krajach króliki z porównywalną barwą i rysunkiem m.in. w Holandii, lecz nigdy nie poczyniono starań o utrwalenie z nich ras i w przebiegu lat króliki te wyginęły. Królik japoński w naszej części Europy uznany jest jedynie w barwie czarno-żółtej, dużo dalej w rozwoju tej rasy poszli hodowcy z Anglii i USA, gdzie królik ten hodowany jest w czterech odmianach barwnych tj. czarny, niebieski, brązowy (hawana) oraz liliowy. 

Króliki tej rasy są bardzo rzadko spotykane. Są charakterystyczne, ponieważ ich umaszczenie przypomina umaszczenie tygrysa.

 Królik Japoński należy do średnich ras królików. Prawidłowa (idealna) masa jego ciała powinna wynosić od 3,7 do -4,6 kg. Ciało królika jest średnio masywne o kształcie walcowatym. Głowa królika jest szeroka, okrągła i dobrze osadzona (u samic jest mniejsza). Uszy są mięsiste, bardzo dobrze owłosione, a na końcach ładnie zaokrąglone o długości 12 cm. Okrywa jest gęsta i bardzo sprężysta. Długość okrywy włosowej wynosi od 2,5 do 3 cm, jest w kolorze czarno-żółtej, tj. czarna lewa połowa głowy i żółto zabarwione ucho lewe lub żółta prawa połowa głowy i czarno zabarwione ucho prawe. Pod czarną połową głowy pierś jest żółta, a kończyna jest czarna lub pod żółtą połową głowy pierś jest czarna , a kończyna jest żółta. Kończyna oraz połowa piersi mogą posiadać identyczną barwę w przypadku kontrastu barwy z połową głowy. Na każdej stronie ciała królika tej rasy powinny być cztery barwne pola o zabarwieniu przeciwlegle czarno-żółtym. Jeśli na jednej stronie ciała są trzy barwne pola, a na drugiej cztery lub więcej jest to dopuszczalne i nie jest żadną wadą. Kolor oczu brązowy, pazurki rogowe z odcieniem, który odpowiada barwie danej kończyny. 

Hodowla tej rasy królików jest bardzo trudnym zadaniem wręcz wyzwaniem. Trudność związane jest z uzyskaniem potomstwa o barwie zbliżonej do ideału, co w praktyce jest niemożliwe, a z krzyżowania dwóch pięknie ubarwionych osobników nie uzyskamy automatycznie potomstwa o dobrej barwie, a niekiedy króliki o nieprawidłowej barwie mogą nam dać pięknie ubarwione zwierzęta. 



Dlatego hodowla tych królików może niejednokrotnie rozczarować hodowców, ale zawsze pozostaje radość dla hodowcy z uzyskania potomstwa o barwie zbliżonej do wzorcowej. Króliki tej rasy są bardzo popularne na wystawach w Europie, dzięki swojej nietypowej urodzie posiada wierne grono sympatyków."



A teraz trochę Behemota:












niedziela, 2 listopada 2014

SAL WIOSENNO-LETNI - 1


Na długie wieczory, na deszcz za oknem, na poranny przymrozek... receptą niech będzie marzenie o wiośnie :)




Krzyżyków malutko, ale będą przybywać :) To w końcu dopiero pierwsza prezentacja postępów w tym SAL-u :)






sobota, 1 listopada 2014

"Pod wieńcem i zniczem usypiają zmarli..."


Prawie zawsze odwiedzam to miejsce pod koniec października. Wiąże się to z wizytą na małym wiejskim cmentarzu... jego resztkach właściwie, gdyż przeznaczony jest do likwidacji - zostało już tylko kilka grobów, które są odwiedzane przez bliskich...

Obok tego cmentarzyka, a zarazem obok kościoła parafialnego, wznosi się budowla niezwykła. Ukryta przed ludzkim wzrokiem, całkowicie niewidoczna z głównej drogi, oszałamia swoim pięknem, gdy się już ją odnajdzie...



Mowa o Mauzoleum Magnisów w Ołdrzychowicach Kłodzkich.






"Mauzoleum von Magnisów w Ołdrzychowicach Kłodzkich - mauzoleum niemieckiego rodu arystokratycznego von Magnisów mających swoje posiadłości w Czechach oraz na ziemi kłodzkiej. Zbudowane w 1889 r. w stylu neoromańskim w Ołdrzychowicach Kłodzkich.




Mauzoleum położone jest w centrum Ołdrzychowic Kłodzkich. Znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła św. Jana Chrzciciela. Od przykościelnego cmentarza oddziela je brama oraz stalowe ogrodzenie.






Mauzoleum powstało w 1889 r. z inicjatywy ówczesnego posiadacza Ołdrzychowic Kłodzkich, hrabiego Antona Franza von Magnisa. Miały się w nim znaleźć grobowce wszystkich członków tego niemieckiego rodu arystokratycznego. Jego budowa trwała niespełna rok.Po zakończeniu II wojny światowej obiekt został przejęty przez parafię katolicką, służąc do 1990 r. jako sala katechetyczna.





Mauzoleum jest potężną budowlą wykonaną w stylu neoromańskim. Do wrót mauzoleum prowadzą kamienne schody. Flankują je dwa klęczące potężne anioły. Wrota mauzoleum są kute, niezwykle solidne i ciężkie, potęgując jeszcze wrażenie ogromu i powagi tego miejsca. Drzwi wejściowe są dwuskrzydłowe, przy czym każde ze skrzydeł podzielone jest na trzy czworokątne kwatery obwiedzione plecionkową bordiurą przerwaną plastycznymi liściastymi guzami. Na górnych kwaterach przedstawienia św. Piotra i św. Pawła. W kwaterach środkowych antaby w formie lwich głów. W dolnych czteroliść z krzyżem. Przymyk w formie półkolumienki zdobiony spiralną taśmą i liśćmi. Wnętrze obiektu jest utrzymane w bizantyjskiej stylistyce. Pośrodku znajduje się osiem ogromnych kamiennych sarkofagów. Na wprost od wejścia znajduje się eklektyczny ołtarz." [źródło]









O moich wizytach w tym miejscu pisałam już dwa razy - TUTAJ (w roku 2007) i TUTAJ (w roku 2012) :)