Kocham wiatraki. Zwykłe, holenderskie, motywy wiatraka na naczyniach... nawet cała moja pracownia pełna jest tego wzoru - w każdej jego formie i odmianie.
Wykorzystuję też nadarzające się okazje, aby sfotografować wiatraki spotykane podczas naszych wycieczek. Niedawno znowu miałam ku temu sposobność.
Pretekstem do wyjazdu stało się kolejne oczko wodne - betonowy krąg od studni wykopany w ziemię i wykładany kamieniami - otoczakami. Ponieważ jednak zasób posiadanych kamieni nie na długo wystarczył, należało je zdobyć od osób, które takich kamieni chcą się pozbyć... Odwiedziliśmy dzięki temu Dzierżoniów, Złoty Stok i... ogródek sąsiadki. Jednak ciągle było ich mało - tym bardziej, że bagażnik mojego samochodu jest w stanie przewieźć jednorazowo jakieś 200-300 kg - a na poszukiwania budulca wyruszamy całą - nie najlżejszą przecież - Rodziną :P
Celem ostatniego wyjazdu po kamienie stało się Owiesno (o zamku będzie niebawem), a przecież niedaleko tej wsi leży Piława Górna!
Swoje informacje o położeniu wiatraków czerpię głównie z TEJ strony - i tam właśnie znalazłam informację o holenderskim wiatraku piławskim.
![]() |
| [źródło zdjęcia] |
Powstał on w wieku XVIII, obecnie został przebudowany i zmodernizowany - dobudowano do niego dom mieszkalny. Znajduje się na Górze Wiatracznej - obecnie jest to ulica Nowa.
Podczas wizyty w Piławie uzyskałam od właściciela zgodę na zrobienie zdjęcia. Samo wykorzystanie wiatraka uważam za bardzo ciekawy pomysł - w końcu mógł on zostać przecież zrównany z ziemią przez właściciela zakupionego gruntu, a jednak ocalał i to w bardzo efektownej formie!









